konkurs o "kolei"



Oglądasz archiwalną wersję tematu "konkurs o "kolei"" z forum pl.misc.kolej





Strona 1 z 71, 2, 3, 4, 5, 6, 7


Piotr Mlak - 12 Lip 2000, 03:00

UPR zorganizowal konkurs ..temat
"Jakie byłyby skutki likwidacji kolei?".
7777 zl nagrody
nie bede pisal jaki przeczytajcie sami, tak jak woz tej partii tak
pomysly wymienione sa ...

np:cytat
"h) Zysk/strata związana z tworzeniem nowych miejsc pracy (kierowców
autobusów i ciężarówek potrzeba więcej niż maszynistów). "

http://www.nczas.com/pkp/index.html

Moze praca zbiorowa ??? Napewno nie wygramy bo jestesmy pro-kolejowi, a
nie drogowi.

Piotrek Mlak



Włodek Wojtiuk - 12 Lip 2000, 03:00


UPR zorganizowal konkurs ..temat
"Jakie byłyby skutki likwidacji kolei?".
7777 zl nagrody
nie bede pisal jaki przeczytajcie sami, tak jak woz tej partii tak
pomysly wymienione sa ...

(ciap)

Moze praca zbiorowa ??? Napewno nie wygramy bo jestesmy pro-kolejowi, a
nie drogowi.




należy zlikwidować ... ???

Co do pomysłów JKM(jeżeli nie podobają Ci się), widocznie lubisz wysokie
podatki, drogie towary w sklepach, kolejki do lekarza i niedożywione
dzieci...

Włodek


Tm 5amborski - 12 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Wednesday, July 12, 2000 10:10 AM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

| Moze praca zbiorowa ??? Napewno nie wygramy bo jestesmy pro-kolejowi, a
| nie drogowi.

należy zlikwidować ... ???



Między wierszami!

Co do pomysłów JKM(jeżeli nie podobają Ci się), widocznie lubisz wysokie
podatki, drogie towary w sklepach, kolejki do lekarza i niedożywione
dzieci...



To o tych kierowcach i maszynistach było dobre, tylko co z rewidentami,
sibrami, d.ruchu, itd. ?

Tak ?! Mam inny konkurs dla Pana Red. mgra Wycierbruka:

Ile kosztowała by łyżeczka do herbaty, gdyby nie było kolei. Analiza ma
obejmować koszty transportu drogowego i szynowego tej łyżeczki na poziomie:
a\ rudy żelaza i paliwa do wielkiego pieca
b\ dodatków stopowych
c\ półproduktów w postaci stali w stanie normalnym
d\ kosztów transportu wewnętrznego hut i kopalni
e\ koszty transportu gotowego wyrobu do hurtowni i odbiorcy można pominąc,
jako pomijalnie małe.

Rp1!


McZapkie - 12 Lip 2000, 03:00

Piotr popelnil byl nastepujacy tekst:

: Moze praca zbiorowa ???

Popieram.
Patrz watek "Najwyzszy czas na kolej"

MC



Miernik - 12 Lip 2000, 03:00


-----Original Message-----

Date: Wednesday, July 12, 2000 10:10 AM
Subject: Re: konkurs o "kolei"



No i co z tymi References: ? Była duża dyskusja, a Ty dalej...
Problem polega na tym że uzywasz outlooka pisząc na newsy przez bramkę
mail-news. I łamią się thready.

--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-misc-kolej
http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-misc-kolej/



--
   Miernik         ______________________________________________

_________________/___/ http://www.elka.pw.edu.pl/fundusz/miernik/
Internet-stałe łącze-100zł/mies. http://www.legionowo.internet.pl


Chester - 12 Lip 2000, 03:00


Co do pomysłów JKM(jeżeli nie podobają Ci się), widocznie lubisz wysokie
podatki, drogie towary w sklepach, kolejki do lekarza i niedożywione
dzieci...



Nie, ale co mi po utopii skoro zyje w realizmie...


UFO - 12 Lip 2000, 03:00


[ciap]

No i co z tymi References: ? Była duża dyskusja, a Ty dalej...
Problem polega na tym że uzywasz outlooka pisząc na newsy przez bramkę
mail-news. I łamią się thready.



Dziwne, bo u mnie w tej chwili wszystko jest OK.


Jacek Duma - 12 Lip 2000, 03:00

        No i co z tymi References: ? Była duża dyskusja, a Ty dalej...
        Problem polega na tym że uzywasz outlooka pisząc na newsy przez
bramkę
        mail-news. I łamią się thready.

        Dziwne, bo u mnie w tej chwili wszystko jest OK.

Ufo - ale nie dotyczyla ona Ciebie ...

Wg mnie po burzliwych dyskusjach in real life z Zozo stwierdzilem ze jest to
wina nie outlooka - ja uzywam wprawdzie Pine - obecnie do bramki Exchange
client do testow i chyba watkuje skoro nikt mi nie dal w "pale" .

U zoza raczej stwierdzilem ze zle postawil ogolnie komputer (konfiguracjia)
niż samo zalozenie ze Outlook jest do D ... bo niby czemu innym
newsgateowcom  watkuje a innnym nie ?

Sprawe postaram się pomoc Tomciowi rozwiazac w miare mozliwosci np.
wyrzucajac Jego komputer za okno ;)


UFO - 12 Lip 2000, 03:00


[ciap]

Ufo - ale nie dotyczyla ona Ciebie ...



Jak to nie...? W koncu wszyscy czytamy te Wasze "bramkowe" posty i u mnie w
tej chwili wszystko jest OK. A ze ktos widzi to inaczej (tzn. watki mu sie


Andrzej P. - 12 Lip 2000, 03:00


Tak ?! Mam inny konkurs dla Pana Red. mgra Wycierbruka:
Ile kosztowała by łyżeczka do herbaty, gdyby nie było kolei. Analiza ma
obejmować koszty transportu drogowego i szynowego tej łyżeczki na poziomie:
a\ rudy żelaza i paliwa do wielkiego pieca
b\ dodatków stopowych
c\ półproduktów w postaci stali w stanie normalnym
d\ kosztów transportu wewnętrznego hut i kopalni
e\ koszty transportu gotowego wyrobu do hurtowni i odbiorcy można pominąc,
jako pomijalnie małe.



Nie jestem Red. mgr Wycierbruk. I nie wezme udzialu w tym konkursie, ale
niestety prawda jest taka - i mnie jako stronnikowi kolei, jest przykro - ze
taniej jest przewiezc kamienie, z sudeckich kamieniolomow w okolice Zielonej
Gory, samochodem niz koleja. Roznica wynosi ok. 6% na tonie.
Zamiast jednego pociagu na torach pojawia sie 35 dodatkowych
ciezarowek-zawalidrog na szosach.
Moze tak dalej to sami blachosmrodziarze zrozumieja, ze kreca bata na
siebie. Gwoli scislosci dodam, ze cena obejmuje wszystkie koszty: kamieni,
przewoz ciezarowka z kamieniolomu na stacje i przeladunku na wagony,
transportu oraz, ze na dalsze trasy (za Warszawe) jeszcze sie kalkuluje.
Bo gdyby kamieniolomy mialy swoja bocznice (pare kilometrow) i ladowaly z
maszyn sortujacych (stoja w jednym miejscu) prosto na wagony... i tu sie
caly problem oplacalnosci rozbija o te glupie pare kilometrow bocznicy.
Podzczas elektyfikacji "nadodrzanki"  kolej polikwidowala infrastruktury
przeladunkową prawie na wszystkich malych stacjach, nastawiajac sie na
przewozy masowe, sama ustapila pola samochodom. Moze to bylo i
nieekonomiczne, ale jak mowi stare przyslowie:
"Wagon do wagonu i zbierze sie pociag" :-)

Pozdrawiam


Piotr J. Ochwal - 13 Lip 2000, 03:00


Moze praca zbiorowa ??? Napewno nie wygramy bo jestesmy pro-kolejowi, a
nie drogowi.



Jeżeli LOGICZNIE i MERYTORYCZNIE uzasadnisz, że kolej jest lepsza i tańsza,
to masz szansę. Naprawdę!


Piotr J. Ochwal - 13 Lip 2000, 03:00



| Co do pomysłów JKM(jeżeli nie podobają Ci się), widocznie lubisz wysokie
| podatki, drogie towary w sklepach, kolejki do lekarza i niedożywione
| dzieci...

Nie, ale co mi po utopii skoro zyje w realizmie...



Heh - lubię takich, co to normalność nazywają utopią i... głosują nadal za
kontynuacją "realizmu"... :-/


Tm 5amborski - 13 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Wednesday, July 12, 2000 8:57 PM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

Sprawe postaram się pomoc Tomciowi rozwiazac w miare mozliwosci np.
wyrzucajac Jego komputer za okno ;)

NIE! Ta przyjemność należy do mnie !!! obiecałem sobie, że jak dorobię się
nowego, to tego starego z taką pasją rozk... za te wszystkie noce
nieprzespane i nerwy zszaragane...

 RP 1 !!!


Tm 5amborski - 13 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Wednesday, July 12, 2000 10:44 PM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

Podzczas elektyfikacji "nadodrzanki"  kolej polikwidowala infrastruktury
przeladunkową prawie na wszystkich malych stacjach, nastawiajac sie na
przewozy masowe, sama ustapila pola samochodom. Moze to bylo i
nieekonomiczne, ale jak mowi stare przyslowie:
"Wagon do wagonu i zbierze sie pociag" :-)



Tu masz rację - na lepkach kolej miała ciekawy pieniądz, a w dzisiejszych
realiach byłby to renesans (dużo małych i średnich firm). Wystarczy
popatrzeć na Łobzów, Krzeszowice, Trzebinię - a przede wszystkim na Olszę -
kryte i lory z badziewiem wszelakiego rodzaju, aż zmieścić trudno (Aral
chciał zaorać jeden tor z młyna, ale się młyn nie zgodził). Z tych lepków to
nam ino 3370/73 został (Trzebinia-Krzeszowice-Prokocim) i taki 4381
(J.Szczakowa-Trzebinia-Prokocim).

 RP 1 !!!


Tm 5amborski - 13 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Wednesday, July 12, 2000 7:21 PM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

No i co z tymi References: ? Była duża dyskusja, a Ty dalej...
Problem polega na tym że uzywasz outlooka pisząc na newsy przez bramkę
mail-news. I łamią się thready.



Dumajek robi identycznie i mu się nie łamią (kilku gości z innych grup
również). Nie mam bladego pojęcia dlaczego tak jest - przegrzebałem go na
wskroś, przeinstalowałem i nic... będę próbował jeszcze pokombinować, po
konsultacjach, może znajdzie się taki co wymysli "dlaczego?".

 RP 1 !!!


Tm 5amborski - 13 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Wednesday, July 12, 2000 9:51 PM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

Jak to nie...? W koncu wszyscy czytamy te Wasze "bramkowe" posty i u mnie w
tej chwili wszystko jest OK. A ze ktos widzi to inaczej (tzn. watki mu sie



A to jest inna rzecz - umnie widać je OKO, może jednak są gorsze czytniki od
OutLooka ?

 RP 1 !!!


Chester - 13 Lip 2000, 03:00


| Nie, ale co mi po utopii skoro zyje w realizmie...

Heh - lubię takich, co to normalno ć nazywają utopią i... głosują nadal za
kontynuacją "realizmu"... :-/



Mialem sie wiecej w te (bezsensowne) polityczne dysputy nie wdawac...
Wiec na OT powiem, ze utopia jest poty, poki tego nie ma, a nie ma
kraju, w ktorym realizowano by jego teoryjki. To, co proponuje JKM
porownalbym raczej do kapitalizmu XIX-wiecznego - w sumie facet nie jest
odkrywczy


Chester - 13 Lip 2000, 03:00


niestety prawda jest taka - i mnie jako stronnikowi kolei, jest przykro - ze
taniej jest przewiezc kamienie, z sudeckich kamieniolomow w okolice Zielonej
Gory, samochodem niz koleja. Roznica wynosi ok. 6% na tonie.



Dlatego z UTESKNIENIEM czekam, az blachosmrodziarze beda ZMUSZENI
pokrywac koszty utrzymania i budowy infrastrukury, po ktorej sie
poruszaja. Wtedy policzymy again...


Włodek Wojtiuk - 13 Lip 2000, 03:00



(ciap).
Wiec na OT powiem, ze utopia jest poty, poki tego nie ma, a nie ma
kraju, w ktorym realizowano by jego teoryjki. To, co proponuje JKM
porownalbym raczej do kapitalizmu XIX-wiecznego - w sumie facet nie jest
odkrywczy



Bo tu nie chodzi o odkrywczość tylko o to żeby było co "żreć" pojutrze nie
tylko dziś, potęga gospodarcza USA wyrosła m in dzięki brakowi podatku
dochodowego... następnie podatek wprowadzono (potrzeby wojenne) i tak już
zostało :-(

Nie ma kraju, w którym... ???
To przyjrzyj się uważnie Czechom.
Jasne że nic nie wystepuje w czystej postaci , w formie skrajnej itd.
Ważne jest że oprócz geremkowej wizji państwa istnieją też inne,
aczkolwiek uznane przez wszechwiedzących d...kratów za niepoprawne...

Pozdrawiam
Włodek


Piotr J. Ochwal - 13 Lip 2000, 03:00



| Nie, ale co mi po utopii skoro zyje w realizmie...

| Heh - lubię takich, co to normalność nazywają utopią i... głosują nadal za
| kontynuacją "realizmu"... :-/

Mialem sie wiecej w te (bezsensowne) polityczne dysputy nie wdawac...
Wiec na OT powiem, ze utopia jest poty, poki tego nie ma, a nie ma
kraju, w ktorym realizowano by jego teoryjki. To, co proponuje JKM
porownalbym raczej do kapitalizmu XIX-wiecznego - w sumie facet nie jest
odkrywczy



Dobrze. To ostatni OT - Zastanów się, dlaczego w tym osławionym XIX wieku ludzie
uciekali Z Europy DO Stanów? Przecież w USA nie było wtedy podatków dochodowych,
opieki socjalnej, państwowego szkolnictwa, lecznictwa, PRZYMUSOWYCH ubezpieczeń
zdrowotnych i społecznych, przymusowego systemu emerytalno-rentowego.

I ludzie jakoś masowo wyjeżdzali właśnie w kierunku Europa --USA mimo, że tu w
Europie były te wszystkie "dobrodziejstwa". Mimo? A może właśnie dlatego?

Dziwię się, że dla niektórych ludzi przestrzeganie siódmego przykazania Bożego
jest na tyle "nierealne", że aż trącące utopią....


Piotr J. Ochwal - 13 Lip 2000, 03:00



| niestety prawda jest taka - i mnie jako stronnikowi kolei, jest przykro - ze
| taniej jest przewiezc kamienie, z sudeckich kamieniolomow w okolice Zielonej
| Gory, samochodem niz koleja. Roznica wynosi ok. 6% na tonie.

Dlatego z UTESKNIENIEM czekam, az blachosmrodziarze beda ZMUSZENI
pokrywac koszty utrzymania i budowy infrastrukury, po ktorej sie
poruszaja. Wtedy policzymy again...



Ależ oczywiście! W Waszym (MK) interesie byłoby domagać się prywatyzacji
wszystkich ważniejszych dróg w Polsce. Wtedy by się wreszcie okazało, czym jest
faktycznie taniej...


Tomasz Dzioba - 13 Lip 2000, 03:00



Bo gdyby kamieniolomy mialy swoja bocznice (pare kilometrow) i ladowaly
z
maszyn sortujacych (stoja w jednym miejscu) prosto na wagony... i tu sie
caly problem oplacalnosci rozbija o te glupie pare kilometrow bocznicy.
Podzczas elektyfikacji "nadodrzanki"  kolej polikwidowala infrastruktury
przeladunkową prawie na wszystkich malych stacjach, nastawiajac sie na
przewozy masowe, sama ustapila pola samochodom. Moze to bylo i
nieekonomiczne, ale jak mowi stare przyslowie:
"Wagon do wagonu i zbierze sie pociag" :-)



Problem w tym, że PKP broni się rękami i nogami przed zarabianiem
pieniędzy. Firma w której pracuje składała kilka lat temu wniosek o
bocznicę (najbliższe tory są za płotem) a PKP do dzisiaj ma to gdzieś.

Pozdrawiam
Tomek


Piottr - 13 Lip 2000, 03:00


UPR zorganizowal konkurs ..temat
"Jakie byłyby skutki likwidacji kolei?".
7777 zl nagrody
nie bede pisal jaki przeczytajcie sami, tak jak woz tej partii tak
pomysly wymienione sa ...
Moze praca zbiorowa ??? Napewno nie wygramy bo jestesmy pro-kolejowi,



Slucajcie, ja zaczalem na ten temat cos juz pisac, ale jak zapodalem info na
grupe na w/w temat, to nikt nie wzial mnie na powaznie...

Zainteresowanym moge podeslac plik. W koncu i tak bym nie wygral tych 7777
PLN.


Jacek Duma - 13 Lip 2000, 03:00


        [ciap]
        Ufo - ale nie dotyczyla ona Ciebie ...

        Jak to nie...? W koncu wszyscy czytamy te Wasze "bramkowe" posty i u
mnie w
        tej chwili wszystko jest OK. A ze ktos widzi to inaczej (tzn. watki
mu sie

To ja się już pogubilem o co chodzi proszę o wyjasnienie (krotkie) jkto
pieprzy i u kogo to pieprzenie widac.

Jacek Duma


Chester - 13 Lip 2000, 03:00


Jasne że nic nie wystepuje w czystej postaci , w formie skrajnej itd.



Ale wlasnie takie bzdety opowiada Korwin...


Chester - 13 Lip 2000, 03:00


Dobrze. To ostatni OT - Zastanów się, dlaczego w tym osławionym XIX wieku ludzie
uciekali Z Europy DO Stanów?



A ja radze pamietac, ze wlasnie konczy nam sie wiek XX... w epoce
kamienia lupanego tez nie bylo podatkow dochodowych. Albo sie rozpatruje
w konkretnym czasie, albo anachronicznie. Przypominam takze, ze obecnie
w USA sa podatki dochodowe.

Dlatego Korwinowi blizej XIX w., ale mamy - powtarzam - przednowek XXI


Chester - 13 Lip 2000, 03:00


Ależ oczywi cie! W Waszym (MK) interesie byłoby domagać się prywatyzacji
wszystkich ważniejszych dróg w Polsce.



Nie w interesie MK, ale w interesie nieblachosmrodziarza. Wkurwia mnie,
jak jadac na rowerze, ciezarowka wyprzedza mnie "na gazete"... Wkurza
mnie, jak stoje w autobusie w korku ulicznym.

Ale ubawila mnie obserwacja kolegi-taksowkarza:
1. Ludzie nabrali kredytow i kupili samochody
2. Benzyna droga, wiec nimi nie jezdza
3. Trzeba splacac kredyt, wiec taksowkami tez nie jezdza


Tadeusz F. Zieliński - 14 Lip 2000, 03:00


Dlatego Korwinowi blizej XIX w., ale mamy - powtarzam - przednowek XXI



Ale nigdzie nie jest powiedziane, że zmiany idą w dobrym kierunku.

o-----------------------------------------------------------------o
| Tadeusz Franciszek Zielinski                                    |
| E-mail: tadeusz.zielinski[malpa]iname.com                       |
o-----------------------------------------------------------------o
| Kobieta, ktora przestaje byc dzieckiem, przestaje byc kobieta   |
o-----------------------------------------------------------------o


Piotr J. Ochwal - 14 Lip 2000, 03:00



| Dobrze. To ostatni OT - Zastanów się, dlaczego w tym osławionym XIX wieku ludzie
| uciekali Z Europy DO Stanów?

A ja radze pamietac, ze wlasnie konczy nam sie wiek XX... w epoce
kamienia lupanego tez nie bylo podatkow dochodowych. Albo sie rozpatruje
w konkretnym czasie, albo anachronicznie. Przypominam takze, ze obecnie
w USA sa podatki dochodowe.



Rozumiem, że lubisz byc KARANY za lepszą i wydajniejszą pracę tym, że płacisz większy
podatek?

Jestem za tym, żeby na pasku, który dostajemy w zakładzie pracy były również
uwzględnione składki na ZUS opłacane przez pracodawcę. Wtedy, jakby Kowalski dostał na
pasku:
Płaca zasadnicza:         4000 zł
Zaliczka na podatek    300 zł
Zaliczka emeryt ZUS   640 zł
Zaliczka rent ZUS        480 zł
Fundusz chorobowy    80 zł
Kasa Chorych             200 zł
Do wypłaty:                 2300 zł

To by się Kowalski wreszcie zastanowił. Ze swej strony radzę zbierać przez miesiąc
wszystkie paragony, jakie dostajecie w sklepach z kasy fiskalnej i na koniec miesiąca
podsumować sobie VAT. Mnie wyszło ostatnio około 375 zł.

Oczywiście już nawet nie wspominam o akcyzie na paliwo albo o takich truizmach jak to,
że w cenie chleba "chleb właściwy" stanowi niewielki procent. Reszta to akcyza na
paliwo dla traktora i kombajnu rolnika, składki na ZUS dla młynarzy, akcyza na paliwo
dla Żuka, który przywozi mąkę do piekarni, składki na ZUS dla piekarzy i sprzedawcy w
sklepie itp. itd.

Jak rozumiem, łupienie podatkami większości naszych zarobków to jest dla Kolegi
POLITYKA REALNA?

A to, że wszędzie na świecie (prawie wszędzie) jest podatek dochodowy świadczy jedynie
o tym, że ludzie wszędzie na świecie dali się ogłupić demagogią. Od dawna przecież
wiadomo, że im więcej pośredników po drodze, tym towar droższy. Przelicz więc sobie
sam: Co jest tańsze:

Opłacenie z własnej kieszeni lub z DOBROWOLNEJ polisy ubezpieczeniowej lekarza
czy
Opłacenie z PRZYMUSOWEJ składki urzędnika Urzędu Skarbowego, Ministra Finansów,
Ministra Zdrowia, Rady Nadzoryu Kas Chorych, Regionalnej Kasy Chorych, lekarza


Piotr J. Ochwal - 14 Lip 2000, 03:00


Wkurwia mnie, jak jadac na rowerze, ciezarowka wyprzedza mnie "na gazete"...



Bo są wąskie drogi. Gdyby u nas były drogi z prawdziwego zdarzenia, miałbyś do
dyspozycji dwumettrowe wyasfaltowane pobocze...

Wkurza mnie, jak stoje w autobusie w korku ulicznym.



Mnie tez wkurzało, więc kupiłem sobie samochód i teraz jadę tam, gdzie JA
chcę, a nie gdzie prowadzi linia autobusowa (debilnie zaprojektowana i
pakująca się w sam środek korka)

Ale ubawila mnie obserwacja kolegi-taksowkarza:
1. Ludzie nabrali kredytow i kupili samochody
2. Benzyna droga, wiec nimi nie jezdza
3. Trzeba splacac kredyt, wiec taksowkami tez nie jezdza



Obserwacja bez sensu. Skoro ktoś kupił samochód i go nie uzywa (i nie
zamierza, bo benzyna nie stanieje - chyba, żeby UPR doszła do władzy i
zlikwidowała akcyzę) to dlaczego go nie sprzeda? Raty i tak płacić teraz musi,
a z każdym rokie auto jest mniej warte! I po cholere maja jezdzic taksowkami,
skoro maja swoje auto??? Przecież taniej wychodzi!!!
Jakis dziwny ten taksowkarz :-)


Tm 5amborski - 14 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Friday, July 14, 2000 5:34 AM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

| Ależ oczywi cie! W Waszym (MK) interesie byłoby domagać się prywatyzacji
| wszystkich ważniejszych dróg w Polsce.

Nie w interesie MK, ale w interesie nieblachosmrodziarza. Wkurwia mnie,
jak jadac na rowerze, ciezarowka wyprzedza mnie "na gazete"... Wkurza
mnie, jak stoje w autobusie w korku ulicznym.



...i muszę  za to płacić - a może niech się obywatele zdeklarują
"blachosmrodziarz/nieblachosmrodziarz", wbije się do dowodu i podatki na w/w
będą płacić tylko blachosmrodziarze, a żeby wam za bardzo przykronie było,
że płacicie 2 razy tyle podatku co my, to ja się deklaruję kupować bilet za
te 10 PLN/100km do korzystania z waszych szos, jak raz w roku będę musiał
jechać blachosmrodem, tak jak wy pociągami.

Ale ubawila mnie obserwacja kolegi-taksowkarza:
1. Ludzie nabrali kredytow i kupili samochody
2. Benzyna droga, wiec nimi nie jezdza
3. Trzeba splacac kredyt, wiec taksowkami tez nie jezdza



;))))

 RP 1 !!!


Tm 5amborski - 14 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Thursday, July 13, 2000 6:55 AM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

| niestety prawda jest taka - i mnie jako stronnikowi kolei, jest przykro -
ze
| taniej jest przewiezc kamienie, z sudeckich kamieniolomow w okolice
Zielonej
| Gory, samochodem niz koleja. Roznica wynosi ok. 6% na tonie.

Dlatego z UTESKNIENIEM czekam, az blachosmrodziarze beda ZMUSZENI
pokrywac koszty utrzymania i budowy infrastrukury, po ktorej sie
poruszaja. Wtedy policzymy again...



+ policja drogowa
+ administracja wydziłu ruchu
+ ...

Ciekawe jest podejście społeczeństwa: Do blachosmrodów chcemy dokładać, a do
kolei nie - to ja proponuję zlikwidować ruch pasażerski w 100% i zostawić
ich z blachosmrodami.

 RP 1 !!!


Tm 5amborski - 14 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Friday, July 14, 2000 10:52 AM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

A to, że wszędzie na świecie (prawie wszędzie) jest podatek dochodowy
świadczy jedynie
o tym, że ludzie wszędzie na świecie dali się ogłupić demagogią. Od dawna
przecież
wiadomo, że im więcej pośredników po drodze, tym towar droższy. Przelicz
więc sobie
sam: Co jest tańsze:



Demagogią jest brak podatków = brakowi państwa, a to że w Polsce podatek
globalny = 80% dochodu, to jest inna sprawa. Zgodnie z Twoją teorią policja,
admistracja państwowa, armia, itp. powinny utrzymać się same ? No tak -
żołnierze zawsze mogą produkować wykałaczki zamiast ćwiczyć strzelanie. BTW:
"w USA nie buło podatku dochodowego" - czy dla Ciebie p.doch jest jedyną
formą podatku ?

 RP 1 !!!


Tm 5amborski - 14 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Thursday, July 13, 2000 1:35 PM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

To ja się już pogubilem o co chodzi proszę o wyjasnienie (krotkie) jkto
pieprzy i u kogo to pieprzenie widac.



Może użytkownicy dziwnych przeglądarek ? A jak u Ciebie widać moje posty ?

 RP 1 !!!


Piotr J. Ochwal - 14 Lip 2000, 03:00


| Ależ oczywiście! W Waszym (MK) interesie byłoby domagać się prywatyzacji
| wszystkich ważniejszych dróg w Polsce.

| Nie w interesie MK, ale w interesie nieblachosmrodziarza. Wkurwia mnie,
| jak jadac na rowerze, ciezarowka wyprzedza mnie "na gazete"... Wkurza
| mnie, jak stoje w autobusie w korku ulicznym.

...i muszę  za to płacić - a może niech się obywatele zdeklarują
"blachosmrodziarz/nieblachosmrodziarz", wbije się do dowodu i podatki na w/w
będą płacić tylko blachosmrodziarze



Już tak było (podatek drogowy zanoszony w zębach na pocztę). IMHO było to o
wiele lepsze rozwiązanie niż obecne - podatek w cenie paliwa.

Żeby jeszcze wpływy z akcyzy szły na budowę dróg... Ech... pomarzyć...


Piotr J. Ochwal - 14 Lip 2000, 03:00


Ciekawe jest podejście społeczeństwa: Do blachosmrodów chcemy dokładać, a do
kolei nie



Kto dopłaca do samochodów? W jakiej postaci???

- to ja proponuję zlikwidować ruch pasażerski w 100% i zostawić
ich z blachosmrodami.



Przejedź się do Izraela. Zobaczysz to w praktyce (że może być kraj, w którym
praktycznie nie jeżdżą pociągi)


Piotr J. Ochwal - 14 Lip 2000, 03:00


| A to, że wszędzie na świecie (prawie wszędzie) jest podatek dochodowy
świadczy jedynieo tym, że ludzie wszędzie na świecie dali się ogłupić
demagogią. Od dawna
przecieżwiadomo, że im więcej pośredników po drodze, tym towar droższy.
Przelicz
więc sobie sam: Co jest tańsze:

Demagogią jest brak podatków = brakowi państwa, a to że w Polsce podatek
globalny = 80% dochodu, to jest inna sprawa. Zgodnie z Twoją teorią policja,
admistracja państwowa, armia, itp. powinny utrzymać się same ?



Żeby ustalić pewne sprawy: Nie uważam, że należy znieść wszystkie podatki! Ależ
nie!
Ja jestem wrogiem m.in. podatku DOCHODOWEGO (czyli o wysokości UZALEŻNIONEJ
od osiąganego DOCHODU). A co to K*.* kogo obchodzi ile i gdzie zarabiam?
Dlaczego
mam sie Państwu z tego spowiadać? Dlaczego mam płacić większy podatek niż ktoś,
komu się
nie chce wydajniej pracować?

Dlaczego ten, kto zarabia dużo ma płacić 40% dochodu, a ten, co zarabia mniej -
19% ??? Gdzie tu sprawiedliwość?

środowiska i szczątkową (!!!) administrację państwową. I na NIC WIĘCEJ.

BTW: "w USA nie buło podatku dochodowego" - czy dla Ciebie p.doch jest jedyną
formą podatku ?



Nie. Zamiast podatku dochodowego można wprowadzić np. podatek pogłówny (w końcu
każdego z nas policja i wosjko chroni w takim samym stopniu), a od posiadaczy
nieruchomości (bo o ich własność policja i wojsko musi dbac bardziej) pobierać
jakiś promilowy podatek od wartości nieruchomości, którą to wartość sam
posiadacz wyceni (a nie rzeczoznawcy z Urzędu Masta) - a za którą to wartość
będzie można właściciela bezwarunkowo wywłaszczyć, jeśli np. przez jego dom
będzie miała przebiegać linia kolejowa lub autostrada. Jeśli komuś bardzo zależy
na swoim domu, to oszacuje jego wartość jako bardzo dużą - aby zapobiec
ewentualnemu wykupowi, ale i zapłaci wyższy podatek


Tomasz Halat - 14 Lip 2000, 03:00

Już tak było (podatek drogowy zanoszony w zębach na pocztę). IMHO było to o
wiele lepsze rozwiązanie niż obecne - podatek w cenie paliwa.



Hmm, nie zgadzam sie. Dlatego... ze:
1) mozna sie bylo od niego wymigac
2) obcokrajowcy go nie placili.

A tak placi kazdy samochodziaz... i jest to jakas sprawiedliwosc.

Żeby jeszcze wpływy z akcyzy szły na budowę dróg... Ech... pomarzyć...



Ech... pomarzyc...

                                                        TH


Chester - 14 Lip 2000, 03:00


| Wkurwia mnie, jak jadac na rowerze, ciezarowka wyprzedza mnie "na gazete"...
Bo są wąskie drogi. Gdyby u nas były drogi z prawdziwego zdarzenia, miałby  do
dyspozycji dwumettrowe wyasfaltowane pobocze...



Ja zadam sciezki rowerowej... Jezlei blachosmrodziarzom buduje sie
drogi, to rowerzystom prosze sciezke..

| Wkurza mnie, jak stoje w autobusie w korku ulicznym.
Mnie tez wkurzało, więc kupiłem sobie samochód i teraz jadę tam, gdzie JA
chcę, a nie gdzie prowadzi linia autobusowa (debilnie zaprojektowana i
pakująca się w sam  rodek korka)



Na linie autobusowe kompletnie nie narzekam. Mi sie w 3miescie podobaja
(mialbym kilka uwag, ale to nie ta grupa), nie podobaja mi sie korki

Obserwacja bez sensu.



Jak najbardziej z sensem. Po prostu znakomita czesc tych ludzi nie jest
tak bystra i swiatla, jak Ty i nie kalkuluje, co sie oplaca, a co nie...


Chester - 14 Lip 2000, 03:00


Już tak było (podatek drogowy zanoszony w zębach na pocztę). IMHO było to o
wiele lepsze rozwiązanie niż obecne - podatek w cenie paliwa.



I jedno i drugie jest idiotyczne dopoki te pieniadze od razu nie beda
trafiac na subkonto z ktorego bedzie sie finansowac rozbudowe i
utzrymanie drog... A jeszcze blachosmrodziarze narzekaja na stan drog,
tyle, ze z tych pieniedzy niewiele mozna tak naprawde zrobic...


Chester - 14 Lip 2000, 03:00


| wiele lepsze rozwiązanie niż obecne - podatek w cenie paliwa.
Hmm, nie zgadzam sie. Dlatego... ze:
1) mozna sie bylo od niego wymigac
2) obcokrajowcy go nie placili.



3) idiotyczna byla podstawa (pojemnosc skokowa). Przewaga wliczenia w
cene paliwa ma to do siebie, ze uwzglednia korzystanie z drogi w o wiele
lepszym stopniu niz tamten system.


Chester - 14 Lip 2000, 03:00


Dlaczego ten, kto zarabia dużo ma płacić 40% dochodu, a ten, co zarabia mniej -
19% ??? Gdzie tu sprawiedliwo ć?



Spokojnie... tak naprawde przy naszym systemie podatkowym - o ironio -
ten zarabiajacy w najwyzszym progu, placi nizszy podatek od tego
pierwszego. Bo go stac na ulgi i odliczenia. A jak sie ma malo
pieniedzy, to na ulgi nie stac.

| BTW: "w USA nie buło podatku dochodowego" - czy dla Ciebie p.doch jest jedyną
| formą podatku ?
Nie. Zamiast podatku dochodowego można wprowadzić np. podatek pogłówny (w końcu
każdego z nas policja i wosjko chroni w takim samym stopniu),



A tu znajdzie sie kolejny typ a la Korwin, ktory powie, ze on ma wlasna
ochrone i nie chce placic podatku na policje... Inny wymysli, ze mu
zwisa, pod jaka okupacja bedzie kraj i nie chce podatku na wojsko... itd
itp


Chester - 14 Lip 2000, 03:00


| Ciekawe jest podej cie społeczeństwa: Do blachosmrodów chcemy dokładać, a do
| kolei nie
Kto dopłaca do samochodów? W jakiej postaci???



Ja doplacam... z moich podatkow buduje sie drogi. Okazuje sie, ze
autostrady maja jednak byc finansowane w duzym stopniu z budzetu...
czyli z moich pieniedzy.


Włodek Wojtiuk - 15 Lip 2000, 03:00


(ciap)
Dlatego Korwinowi blizej XIX w., ale mamy - powtarzam - przednowek XXI




ale przedstawię to w innym ujęciu...
Do "ulubionych" przeze mnie argumentów dorzuciłeś ARGUMENT DATY,
ta "ulubiona" (czytaj znienawidzona przeze mnie argumentacja), wygląda np.
tak ; "... we wszystkich krajach eur... stosowane są analogiczne
rozwiązania..., ... na zachodzie tak jest(bez zwracania uwagi na wartość
PKB/łeb mieszkańca)..., ...najlepszy system to
demokracja...(????!!!!)...[lekki szok z Austrią - przecie system
demokratyczny {z natury} miał gwarantować zwycięstwa wszelkiej maści
lewaków], ... takie rozwiązania są postępowe...(a jeśli postęp polega na
gniciu i rozkładzie ""w Narni mówimy na taki postęp że po prostu jajko się
zepsuło""..., a teraz argument daty ..."bo XX wiek się kończy" = czysta
demagogia....

Wiesz jak amerykanie (za Clintona) zaczęli nazywać swojego fiskusa -KGB.

------------
Dodam że nie chcę żyć w kraju gdzie urzędnik z Brukseli będzie decydował o
tym co mam robić (o wolnym rynku już zapomnieliśmy zanim dobrze
zasmakowaliśmy), tj ile zasiać ile wyprodukować, co wolno sprzedać i komu,
broni np. nie wolno chyba nikomu (Łucznik)...,
Przynajmniej w pierwszej turze będę miał na kogo głosować...
---------------

Pozdrawiam
Włodek
P.S.
Swoją drogą lepiej by było (i zdrowiej) podyskutować przy piwie(nad
wodą)...
ehh


Chester - 15 Lip 2000, 03:00





Zeby juz skonczyc, bo meczy do bolu...
1. Nie chcialbym placic podatkow. Nie chcialbym najlepiej niczego
placic, skladek ZUS tez, wole sam sie odpowiednio ubezpieczyc. Jestem za
wolnym rynkiem i tez wkurzaja mnie np. limity produkcji rolnej a la EU.

Tylko jezeli takie rewolucyjne zmiany w ustroju fiskalnym panstwa chce
wprowadzac ktos, kto z polityki robi kabaret, to na mnie dziala i ja sie
smieje z niego do rozpuku...
Facet po prostu ostatnio sie osmiesza do granic mozliwosci (nadmieniam -
glosowalem ostatnuio na niego w wyborach prez. 5 lat temu), a
rejestracja hasla "Prezydent 2000" to kpina sam nie wiem z czego, dla
mnie - z niego samego. Pojde zarejestrowac "Janusz Korwin Mikke" i bede
go sadzil, ze uzywa przeze mnie zarejestrowanego "znaku towarowego"..

Prosze, dajcie mi juz spokoj, nie chce wiecej o tym gadac! To nie jest
ta lista!!!!


Tomasz Halat - 15 Lip 2000, 03:00

I jedno i drugie jest idiotyczne dopoki te pieniadze od razu nie beda
trafiac na subkonto z ktorego bedzie sie finansowac rozbudowe i
utzrymanie drog... A jeszcze blachosmrodziarze narzekaja na stan drog,
tyle, ze z tych pieniedzy niewiele mozna tak naprawde zrobic...



Oczywiscie, ze tak.
W ogole jedyne sensowne podatki to podatki celowe. Np. z akcyzy na
drogi,
skladka na ubezpieczenie zdrowotnee (ech, marza mi sie prywatne kasy
chorych, bo to co sie wyprawia w panstwowych wola o pomste do nieba),
skladka na policje, wojsko, sady, itp. Ale konkretne konta gdzie to
trafia.
A moze zawiazemy jakas parie ludzi normalnie myslacych?
Wiecie co? To nie ta grupa. :)

                                                TH


Tm 5amborski - 16 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Friday, July 14, 2000 10:34 PM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

Na linie autobusowe kompletnie nie narzekam. Mi sie w 3miescie podobaja
(mialbym kilka uwag, ale to nie ta grupa), nie podobaja mi sie korki

| Obserwacja bez sensu.

Jak najbardziej z sensem. Po prostu znakomita czesc tych ludzi nie jest
tak bystra i swiatla, jak Ty i nie kalkuluje, co sie oplaca, a co nie...



Aytobusów jest zbyt mało, żeby spowdować korek - po prostu blachosmrodziarze
mają naj... do głów i jakby im pozwolić, to by wjechali do swojej kuchni na
10 piętrze: Mama ma auto, tata ma auto mam i ja... i choć moja szkoła jest
obok pracy taty, a po drodze mijamy pracę mamy, to każdy musi jechać własnym
blachosmrodem. Popatrz co się dzieje np; przy cmentarzach we wszystkich
świętych - nie zaparkuje 0.5 km dalej, tylko przez 2h będzie się przepychał
po ludziach koło samego cmentarza. Ode mnie do dworca idę na butach 45 min.,
a w godz. szczytu tramwajkom jadę 1.5h - tylko dla tego, że na odc. ok. 1km
torowisko jest wydzielone w jezdni i tramwajka na tym odcinku jedzie z
prędkością blachosmroda, oczywiście pomiędzy torowiskiem a jezdnią jest
zajebista biała linia ciągła.

 RP 1 !!!


Tm 5amborski - 16 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Friday, July 14, 2000 3:19 PM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

| Demagogią jest brak podatków = brakowi państwa, a to że w Polsce podatek
| globalny = 80% dochodu, to jest inna sprawa. Zgodnie z Twoją teorią
policja,
| admistracja państwowa, armia, itp. powinny utrzymać się same ?

Żeby ustalić pewne sprawy: Nie uważam, że należy znieść wszystkie podatki!
Ależ
nie!
Ja jestem wrogiem m.in. podatku DOCHODOWEGO (czyli o wysokości UZALEŻNIONEJ
od osiąganego DOCHODU). A co to K*.* kogo obchodzi ile i gdzie zarabiam?
Dlaczego
mam sie Państwu z tego spowiadać? Dlaczego mam płacić większy podatek niż
ktoś,
komu się
nie chce wydajniej pracować?



Dlatego, że 200 PLN dla kogoś, kto zarabia 600 PLN - ma inną wartość niż dla
kogoś, kto zarabia 2000 PLN. "po równo" już przerabialiśmy - przez 50 lat -
i Twoich ukochanych blachosmrodów wtedy było jak na lekarstwo...

Dlaczego ten, kto zarabia dużo ma płacić 40% dochodu, a ten, co zarabia
mniej -
19% ??? Gdzie tu sprawiedliwość?



j.w. - tyle, że te polskie proporcje są chore.

środowiska i szczątkową (!!!) administrację państwową. I na NIC WIĘCEJ.



O! i wtedy by się okazało ile by Cię ten blachosmród kosztował !

| BTW: "w USA nie buło podatku dochodowego" - czy dla Ciebie p.doch jest
jedyną
| formą podatku ?

Nie. Zamiast podatku dochodowego można wprowadzić np. podatek pogłówny (w
końcu
każdego z nas policja i wosjko chroni w takim samym stopniu), a od
posiadaczy
nieruchomości (bo o ich własność policja i wojsko musi dbac bardziej)
pobierać
jakiś promilowy podatek od wartości nieruchomości,



                            ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^-i co? nie na takiego
podatku ?

którą to wartość sam
posiadacz wyceni (a nie rzeczoznawcy z Urzędu Masta) - a za którą to
wartość
będzie można właściciela bezwarunkowo wywłaszczyć, jeśli np. przez jego dom
będzie miała przebiegać linia kolejowa lub autostrada.



To też już przerabialiśmy, chciałbym widzieć Twoją minę gdy przyjdzie pan -
wciśnie Ci parę groszy i powie wyp... .

Jeśli komuś bardzo zależy
na swoim domu, to oszacuje jego wartość jako bardzo dużą - aby zapobiec
ewentualnemu wykupowi, ale i zapłaci wyższy podatek



Pomyliłeś grupy, Twoje miejsce jest na "dekadencji".

 RP 1 !!!


Tm 5amborski - 16 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Friday, July 14, 2000 7:15 PM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

| Już tak było (podatek drogowy zanoszony w zębach na pocztę). IMHO było to
o
| wiele lepsze rozwiązanie niż obecne - podatek w cenie paliwa.

Hmm, nie zgadzam sie. Dlatego... ze:
1) mozna sie bylo od niego wymigac
2) obcokrajowcy go nie placili.

A tak placi kazdy samochodziaz... i jest to jakas sprawiedliwosc.



...poza tym kolej, ale to sprawa do rozwiazania dla prawników.

 RP 1 !!!


Tm 5amborski - 16 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Friday, July 14, 2000 3:03 PM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

| Ciekawe jest podejście społeczeństwa: Do blachosmrodów chcemy dokładać, a
do
| kolei nie

Kto dopłaca do samochodów? W jakiej postaci???



Obywatele w postaci podatków, na plicję drogową (a dlaczego na SOK - nie),
służby drogowe (a dlaczego na PRK i sieciowców - nie).

| - to ja proponuję zlikwidować ruch pasażerski w 100% i zostawić
| ich z blachosmrodami.

Przejedź się do Izraela. Zobaczysz to w praktyce (że może być kraj, w
którym
praktycznie nie jeżdżą pociągi)



BZDURA!

 RP 1 !!!


Piotr J. Ochwal - 16 Lip 2000, 03:00


| Już tak było (podatek drogowy zanoszony w zębach na pocztę). IMHO było to o
| wiele lepsze rozwiązanie niż obecne - podatek w cenie paliwa.

Hmm, nie zgadzam sie. Dlatego... ze:
1) mozna sie bylo od niego wymigac



Bo jego ewidencjonowanie nie było komputeryzowane.

2) obcokrajowcy go nie placili.



Gdyby wprowadzono nalepki, to by płacili.

A tak placi kazdy samochodziaz... i jest to jakas sprawiedliwosc.



Nieprawda. Konsumenci np. chleba muszą go zapłacić w zwiększonej cenie chleba.
itd.


Piotr J. Ochwal - 16 Lip 2000, 03:00



| Wkurwia mnie, jak jadac na rowerze, ciezarowka wyprzedza mnie "na gazete"...
| Bo są wąskie drogi. Gdyby u nas były drogi z prawdziwego zdarzenia, miałbyś do
| dyspozycji dwumettrowe wyasfaltowane pobocze...

Ja zadam sciezki rowerowej... Jezlei blachosmrodziarzom buduje sie
drogi, to rowerzystom prosze sciezke..



A przepraszam, czy rowerzyści płacą podatek drogowy? :-)


Piotr J. Ochwal - 16 Lip 2000, 03:00



| Już tak było (podatek drogowy zanoszony w zębach na pocztę). IMHO było to o
| wiele lepsze rozwiązanie niż obecne - podatek w cenie paliwa.

I jedno i drugie jest idiotyczne dopoki te pieniadze od razu nie beda
trafiac na subkonto z ktorego bedzie sie finansowac rozbudowe i
utzrymanie drog... A jeszcze blachosmrodziarze narzekaja na stan drog,
tyle, ze z tych pieniedzy niewiele mozna tak naprawde zrobic...



Można, można... Poczytaj sobie budżet 2000 i zobacz ile jest dochodów z akcyzy...

Tylko, że większość tej akcyzy idzie np. na zasiłki dla tych, którym się nie chce
pracować...


Piotr J. Ochwal - 16 Lip 2000, 03:00



| wiele lepsze rozwiązanie niż obecne - podatek w cenie paliwa.
| Hmm, nie zgadzam sie. Dlatego... ze:
| 1) mozna sie bylo od niego wymigac
| 2) obcokrajowcy go nie placili.

3) idiotyczna byla podstawa (pojemnosc skokowa). Przewaga wliczenia w
cene paliwa ma to do siebie, ze uwzglednia korzystanie z drogi w o wiele
lepszym stopniu niz tamten system.



Bez sensu. teraz posiadacze starszych samochodów (biedniejsi) płacą wyższy
podatek (ich auta palą więcej) niż ci przebrzydli kapitaliści z cygarami,
śmigający najnowszymi autami :-) ALbo gazownicy, któzy nie płacą wcale :-)


Piotr J. Ochwal - 16 Lip 2000, 03:00



| Ciekawe jest podejście społeczeństwa: Do blachosmrodów chcemy dokładać, a do
| kolei nie
| Kto dopłaca do samochodów? W jakiej postaci???

Ja doplacam... z moich podatkow buduje sie drogi. Okazuje sie, ze
autostrady maja jednak byc finansowane w duzym stopniu z budzetu...
czyli z moich pieniedzy.



To jest kurestwo... Tu masz rację. Tez bym chciał, żeby mi Rząd dołożył do budowy
mojego domu. Albo przynajmniej podżyrował kredyt w banku...


Piotr J. Ochwal - 16 Lip 2000, 03:00



| Dlaczego ten, kto zarabia dużo ma płacić 40% dochodu, a ten, co zarabia mniej -
| 19% ??? Gdzie tu sprawiedliwość?

Spokojnie... tak naprawde przy naszym systemie podatkowym - o ironio -
ten zarabiajacy w najwyzszym progu, placi nizszy podatek od tego
pierwszego. Bo go stac na ulgi i odliczenia. A jak sie ma malo
pieniedzy, to na ulgi nie stac.



A nie prościej by było 16% dla wszystkich - bez jakichkolwiek ulg?

A tu znajdzie sie kolejny typ a la Korwin, ktory powie, ze on ma wlasna
ochrone i nie chce placic podatku na policje



Kiedy Korwin powiedział, że nie chce płacić podatków na policje czy wojsko? Mogę
prosić źródło?

Inny wymysli, ze mu zwisa, pod jaka okupacja bedzie kraj i nie chce podatku na
wojsko... itd



I dzisiaj mamy ludzi, którzy nie płaca podatków. Ponieważ podatek pogłówny będzie
prostszy do ewidencjonowania można wprowadzić podobną zasadę, jaka panuje w USA
jeżeli chodzi o "social security". Jeżeli nie daj Boże ulegniesz wypadkowi,
przyjeżdża pogotowie i sprawdza, czy jesteś ubezpieczony, gdzie i jaka polisę masz.
Jeśli nie opłacasz ubezpieczenia, to nikt się tobą nie zainteresuje. I całkiem
słusznie. Podobnież mozna zrobić z podatkami - jeżeli nie chcesz płacić podatków, nie
masz co liczyć, że policja się tobą zajmie, albo, że cokolwiek załatwisz w urzędzie.


Marek Sitko - 16 Lip 2000, 03:00



| Ja zadam sciezki rowerowej... Jezlei blachosmrodziarzom buduje sie
| drogi, to rowerzystom prosze sciezke..

A przepraszam, czy rowerzyści płacą podatek drogowy? :-)



Nie placa, ale dbaja o Twoje pluca, nie zwiekszajac zanieczyszczenia
powietrza (najbardziej serio).

Marek


Chester - 16 Lip 2000, 03:00


A przepraszam, czy rowerzy ci płacą podatek drogowy? :-)



A blachosmrodziarze placa? IMHO, juz nie.
Kiedys to bylo, owszem. Teraz rzekomo jest wliczone w cene paliwa, ale
tak naprawde to jest po prostu akcyza. Rownie dobrze mogliby mnie
oblozyc podatkiem od uzywania np. miesni nog - chyba byloby to ekstremum
absurdu...


Chester - 16 Lip 2000, 03:00


Bez sensu. teraz posiadacze starszych samochodów (biedniejsi) płacą wyższy
podatek (ich auta palą więcej) niż ci przebrzydli kapitali ci z cygarami,



Na ogol stare auta mialy wieksza pojemnosc silnika, wiec i tak wiecej
placili...
A po najwazniejsze - jak kogos nie stac na paliwo, to powinien sie
zastanowic nad posiadaniem samochodu. Nie wiem skad przekonanie, ze
samochod trzeba miec...

A gazownicy przynajmniej sa ekologiczniejsi... NO, ale niedlugo chyba
tez zaczna placic...


Chester - 16 Lip 2000, 03:00


Można, można... Poczytaj sobie budżet 2000 i zobacz ile jest dochodów z akcyzy...



Jest wyszczegolniona akcyza z paliwa osobno, czy razem z wodkami,
fajkami, luksusami, itd??
Po nastepne, akcyza w paliwie to pewna calosc, a podatek drogowy, ktory
sie w niej zawiera, to jakis ulamek. Dam glowe uciac, ze o autostradach
nie mozna marzyc z tej kwoty..

Tylko, że większo ć tej akcyzy idzie np. na zasiłki dla tych, którym się nie chce
pracować...



Albo na tych, ktorzy pala sie do roboty, ale nie ma ich kto
zatrudniac... wbrew pozorom, to bardzo duza grupa ludzi.


Chester - 16 Lip 2000, 03:00


To jest kurestwo... Tu masz rację. Tez bym chciał, żeby mi Rząd dołożył do budowy
mojego domu. Albo przynajmniej podżyrował kredyt w banku...



Ja nawet jestem sklonny zachowac sie lewicowo - niech ten szmal pojdzie
na transport stricte publiczny (=kolej), bylby o wiele wiekszy pozytek.
W ogole nie rozumiem tych ukladow, ktos komus ostro musial posmarowac.
Rzad bedzie finansowal autostrady, ale na jakiej zasadzie one maja stac
sie prywatne? Ktos "zwroci" rzadowi te kwote??
Myslalem, ze koncesja autostradowa jest oplata "generalna", a tymczasem
wychodzi na to, ze Stalexport (to oni chyba?) za nia dostal ten kawalek
autostrady do dojenia...


Chester - 16 Lip 2000, 03:00


A nie pro ciej by było 16% dla wszystkich - bez jakichkolwiek ulg?



Jestem goracym zwolennikiem takiego opodatkowania. ZERO ulg, rowno od
bereta.

| A tu znajdzie sie kolejny typ a la Korwin, ktory powie, ze on ma wlasna
| ochrone i nie chce placic podatku na policje
Kiedy Korwin powiedział, że nie chce płacić podatków na policje czy wojsko? Mogę
prosić  ródło?



To najpierw ja poprosze zrodlo gdzie byloby podane, ze ja personalnie
stwierdzilem, ze to powiedzial Korwin. Po prostu - znajdzie sie taki, co
stwierdzi, ze Korwin to lewak, a on jest prawdziwy "prawak"

Podobnież mozna zrobić z podatkami - jeżeli nie chcesz płacić podatków, nie
masz co liczyć, że policja się tobą zajmie, albo, że cokolwiek załatwisz w urzędzie.



Fiskus stalby sie po prostu towarzystwem ubezpieczeniowym... Zaplacisz -
masz polise na ochrone policyjna, militarna, zdrowia....


Chester - 16 Lip 2000, 03:00


| jaki  promilowy podatek od warto ci nieruchomo ci,



                             ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^-i co? nie na takiego

podatku ?



POki co, katastralny jest w fazie jakichs metnych opracowan... Istnieja
jego bardzo ubogie wersje (np. podzial w Gdansku nieruchomosci na kilka
stref i przedzialy podatkowe w tych strefach), ale to nie to.

I Tomku, jeszcze jedno:

--
     ____
     | \|
   _--()--_  Tomasz Samborski
  |--+--+--| 31-868 Kraków
  |__|__|__| os. 2 Pułku Lotniczego 19/94
  |  ET21  | tel. +48 0501 470 669

  |(),][,()| url: http://www.kolej.pl/~zozo
   \__^^__/



Grzegorz Perczak - 17 Lip 2000, 03:00


Dlatego z UTESKNIENIEM czekam, az blachosmrodziarze beda ZMUSZENI
pokrywac koszty utrzymania i budowy infrastrukury, po ktorej sie
poruszaja. Wtedy policzymy again...



O Boże, jakie miary do tego liczenia chcesz przyjmować? Jak Ty doszedłeś do
wniosku, że blachosmrodziarze są biorcą kasy?

Grzegorz Perczak


Tm 5amborski - 17 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Sunday, July 16, 2000 6:44 PM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

| Już tak było (podatek drogowy zanoszony w zębach na pocztę). IMHO było
to o
| wiele lepsze rozwiązanie niż obecne - podatek w cenie paliwa.

| I jedno i drugie jest idiotyczne dopoki te pieniadze od razu nie beda
| trafiac na subkonto z ktorego bedzie sie finansowac rozbudowe i
| utzrymanie drog... A jeszcze blachosmrodziarze narzekaja na stan drog,
| tyle, ze z tych pieniedzy niewiele mozna tak naprawde zrobic...

Można, można... Poczytaj sobie budżet 2000 i zobacz ile jest dochodów z



akcyzy...

Tylko, że większość tej akcyzy idzie np. na zasiłki dla tych, którym się
nie chce
pracować...



1. W RP ciężko jest powiedzieć co idzie na co, bo wszystko i tak trafia do
wspólnego wora, więc pod. drogowy idzie na drogi, a inny, na inne - mogą się
tylko proporcje nie zgadzać, ale tego - to nikt z nas nie potwierdzi (bo nie
mamy dostępu do akt MF).

2. Sprawa finansowania nieróbstwa jest dość dyskusyjna - też nie podoba mi
się, że ktoś żeruje na mnie, ale z drugiej strony weź sobie przykład z USA,
którymi sie tak zachwycałeś - tam nieroby też dostają pomoc od państwa, ale
w takej wysokości, że mogą godnie za to wyżyć. Podatnik co prawda łoży na
jego utrzymanie, ale za to ma pewność, że ten obdarowany go nie okradnie,
napadnie, nie będzie mu leżał pod bramą, itp. Wiem, wiem - zaraz powiesz, że
tam też kradną, napadają i leżą pod bramami - ale tylko Ci, którzy tego
chcą, bo im się to podoba, bo tego co nie chce robić - to i tak nie zmusisz,
ale zjawistko zeslamsienia narodu jest w ten sposób redukowane do minimum.

 RP 1 !!!


Tm 5amborski - 17 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Sunday, July 16, 2000 6:51 PM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

| Spokojnie... tak naprawde przy naszym systemie podatkowym - o ironio -
| ten zarabiajacy w najwyzszym progu, placi nizszy podatek od tego
| pierwszego. Bo go stac na ulgi i odliczenia. A jak sie ma malo
| pieniedzy, to na ulgi nie stac.

A nie prościej by było 16% dla wszystkich - bez jakichkolwiek ulg?



Tzw; podatek liniowy - to jest toto fajne, co Balcerowiczowi się nie podoba,
a dlaczego ? dlatego, że on obniża podatek najbogatszym, kosztem tych
najbiedniejszych - innymi słowy: reprezentuje własną d... zamiast interesów
społeczeństwa.

| A tu znajdzie sie kolejny typ a la Korwin, ktory powie, ze on ma wlasna
| ochrone i nie chce placic podatku na policje

Kiedy Korwin powiedział, że nie chce płacić podatków na policje czy wojsko?
Mogę
prosić źródło?



Ja też Chesterku! Korwin b. dobrze powiedział - jemu chodziło o obniżenie
podatków, przez likwidację niepotrzebnych kosztów administracyjnych na
szlaku:

podatnik -gmina -budżet -|
podatnik <- gmina <----------|

ale to mu w życiu nie przejdzie, bo reprezentuje interes społeczny - gminy
rządzą same u siebie i jedynym narzędziem nacisku na nie przez W-wę, są
właśnie pieniądze (grzecznym damy więcej).

| Inny wymysli, ze mu zwisa, pod jaka okupacja bedzie kraj i nie chce
podatku na
| wojsko... itd

I dzisiaj mamy ludzi, którzy nie płaca podatków. Ponieważ podatek pogłówny
będzie
prostszy do ewidencjonowania można wprowadzić podobną zasadę, jaka panuje w
USA
jeżeli chodzi o "social security". Jeżeli nie daj Boże ulegniesz wypadkowi,
przyjeżdża pogotowie i sprawdza, czy jesteś ubezpieczony, gdzie i jaka
polisę masz.
Jeśli nie opłacasz ubezpieczenia, to nikt się tobą nie zainteresuje. I
całkiem
słusznie. Podobnież mozna zrobić z podatkami - jeżeli nie chcesz płacić
podatków, nie
masz co liczyć, że policja się tobą zajmie, albo, że cokolwiek załatwisz w



urzędzie.

a u nas jest inaczej ? No! trochę inaczej, bo musisz być ubezpieczony, a i
tak nikt się tobą nie zainteresuje :(

 RP 1 !!!


Tm 5amborski - 17 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Sunday, July 16, 2000 10:24 PM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

I Tomku, jeszcze jedno:
| --
|      ____
|      | \|
|    _--()--_  Tomasz Samborski
|   |--+--+--| 31-868 Kraków
|   |__|__|__| os. 2 Pułku Lotniczego 19/94
|   |  ET21  | tel. +48 0501 470 669

|   |(),][,()| url: http://www.kolej.pl/~zozo
|    \__^^__/
| --
| Laboratorium Komputerowe Samborski
| 31-868 Kraków
| os. 2 Pułku Lotniczego 19/94

| +48 (0501) 470 669

Ladna jest ta 21, ale czy ta stopka to nie jest przerost formy nad
trescia?



Nie, ma więcej niż 4 linijki, ale za to 2x krótsze, niż stosowane przez tych
zgodnych z netykietą. A jeżeli chodzi Ci o komerchę - to sorki! mam to w
jednym podpisie i wycinam w zależności gdzie wysyłam... ...no i czasami z
rozpędu mi się nie wytnie...


Tm 5amborski - 17 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Sunday, July 16, 2000 10:24 PM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

| To jest kurestwo... Tu masz rację. Tez bym chciał, żeby mi Rząd dołożył
do budowy
| mojego domu. Albo przynajmniej podżyrował kredyt w banku...

Ja nawet jestem sklonny zachowac sie lewicowo - niech ten szmal pojdzie
na transport stricte publiczny (=kolej), bylby o wiele wiekszy pozytek.
W ogole nie rozumiem tych ukladow, ktos komus ostro musial posmarowac.
Rzad bedzie finansowal autostrady, ale na jakiej zasadzie one maja stac
sie prywatne? Ktos "zwroci" rzadowi te kwote??
Myslalem, ze koncesja autostradowa jest oplata "generalna", a tymczasem
wychodzi na to, ze Stalexport (to oni chyba?) za nia dostal ten kawalek
autostrady do dojenia...



Założe się, że podpis pod decyzją o autostradach jest dziwnie zbieżny z
podpisem pod wpisem do ewidencji Stalexportu :)

 RP 1 !!!


Tm 5amborski - 17 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Sunday, July 16, 2000 10:24 PM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

To najpierw ja poprosze zrodlo gdzie byloby podane, ze ja personalnie
stwierdzilem, ze to powiedzial Korwin. Po prostu - znajdzie sie taki, co
stwierdzi, ze Korwin to lewak, a on jest prawdziwy "prawak"



Aha! OKO! ...tylko nie potrzenbie wmieszałeś w to Korwina - tym bardziej, że
ta wypowiedź się z nim zupełnie nie kojarzy.

| Podobnież mozna zrobić z podatkami - jeżeli nie chcesz płacić podatków,
nie
| masz co liczyć, że policja się tobą zajmie, albo, że cokolwiek załatwisz
w urzędzie.

Fiskus stalby sie po prostu towarzystwem ubezpieczeniowym... Zaplacisz -
masz polise na ochrone policyjna, militarna, zdrowia....



Dlatego podatki nie powinny iść do wspólnego wora - policja, armia, itp.
obowiązkowo, ale np; publiczna służba zdrowia - dobrowolnie. Teraz mamy
kilka absurdów: 1\ dlaczego ja płacę składkę 2 razy (od umowy o prace i od
dz. gosp) - co mają powiedzieć Ci - co mają np; 4 działalności ? 2\ dlaczego
muszę płacić na publiczną służbę zdrowia, jeżeli chcę leczyć się prywatnie ?

 RP 1 !!!


Tm 5amborski - 17 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Monday, July 17, 2000 11:14 AM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

| Dlatego z UTESKNIENIEM czekam, az blachosmrodziarze beda ZMUSZENI
| pokrywac koszty utrzymania i budowy infrastrukury, po ktorej sie
| poruszaja. Wtedy policzymy again...

O Boże, jakie miary do tego liczenia chcesz przyjmować? Jak Ty doszedłeś do
wniosku, że blachosmrodziarze są biorcą kasy?



Korzystają z dróg, zbudowanych za ksaę m.i. rowerzystów, kolejarzy,
antyblachosmrodziarzy i wszystkich, którzy noszą w kieszeni dowód osobisty
RP - to tak, jakyś rozmawiał pół godziny przez mój telefon, a na koniec
wcisnął mi złotówkę.

 RP 1 !!!


Tm 5amborski - 17 Lip 2000, 03:00

-----Original Message-----

Date: Sunday, July 16, 2000 10:24 PM
Subject: Re: konkurs o "kolei"

| Można, można... Poczytaj sobie budżet 2000 i zobacz ile jest dochodów z
akcyzy...

Jest wyszczegolniona akcyza z paliwa osobno, czy razem z wodkami,
fajkami, luksusami, itd??
Po nastepne, akcyza w paliwie to pewna calosc, a podatek drogowy, ktory
sie w niej zawiera, to jakis ulamek. Dam glowe uciac, ze o autostradach
nie mozna marzyc z tej kwoty..

| Tylko, że większo ć tej akcyzy idzie np. na zasiłki dla tych, którym się
nie chce
| pracować...



BTW: Nie mieszjamy akcyzy z podatkiem drogowym - to są dwie różne sprawy.
Podatek drogowy ma znaczenie socjalne, a akcyza - czysto komercyjne: to taki
dodatkowy podatek, na artykuły, na których jest b. duży zysk - jak paliwa i
alkohol (ok. 200 - 250 razy).

 RP 1 !!!


Tomasz Halat - 17 Lip 2000, 03:00

| 1) mozna sie bylo od niego wymigac

Bo jego ewidencjonowanie nie było komputeryzowane.



Zaden argument. Komputery to tylko narzedzie w rekach czlowieka. Wiec
przekupny
urzednik zawsze pozostanie przekupnym urzednikiem, nawet gdyby mial
super kumputer.

| 2) obcokrajowcy go nie placili.

Gdyby wprowadzono nalepki, to by płacili.



Nie zgadzam sie. Jakie nalepki? Kto by je produkowal? Kto by je wydawal?
A moze urzedy miasta,
gdy obcokrajowiec MYSIALBY sie zameldowac? Kto placilby za nalepki? Kto
placilby ludziom odpowiedzialnym
za naklejanie? itp, itp, itp. Nie ma sensu utrzymywac rzeszy urzednikow
z powodu jeszcze jednego podatku.

| A tak placi kazdy samochodziaz... i jest to jakas sprawiedliwosc.

Nieprawda. Konsumenci np. chleba muszą go zapłacić w zwiększonej cenie chleba.
itd.



Ale idac tym tokiem rozumowania, to placac za polaczenie modemowe
placisz gornikowi, ktory
musial wydobyc wegiel, ktory to musiala kupic elektrownia, a prod z niej
zasila urzadzenia TPSY, i na
pewno jakis procent oplaty za telefon idzie na rachunek za prad.

Wazne jest aby wszyscy mieli takie same reguly gry. Nawet jesli sa
ciezke (wysoki podatek)
to aby placili go bez wyjatku wszyscy.  I zero ulg, odliczen, itp, itp
bo to tylko generuje
mozliwosc robienia przekretow.

                                                Tomasz Halat


Adam Plaszczyca - 17 Lip 2000, 03:00


Tzw; podatek liniowy - to jest toto fajne, co Balcerowiczowi się nie podoba,
a dlaczego ? dlatego, że on obniża podatek najbogatszym, kosztem tych
najbiedniejszych - innymi słowy: reprezentuje własną d... zamiast interesów
społeczeństwa.



Tomek, nie chrzan. Wlasnie Balcerowicz chcial podatek liniowy
wprowadzic.

Chester - 17 Lip 2000, 03:00


O Boże, jakie miary do tego liczenia chcesz przyjmować? Jak Ty doszedłe  do
wniosku, że blachosmrodziarze są biorcą kasy?



"jak" to nie moj problem.
A jak to jest, ze sa biorcami kasy? Skoro fiskus twierdzi, ze "podatek
drogowy" (jakkolwiek nie rozliczany) nie zapewnia utrzymania i budowy
drog, to oznacza, iz gdzies pojawiaja sie pieniadze na drogi spoza tego
ukladu.
A propos miar liczenia, na swiecie funkcjonuja platne autostrady i jakos
oni daja sobie rade ze sciagnieciem odpowiedniej kasy od kierowcow na
ich [autostrad] utrzymanie, wiec mysle, ze nie trzeba jakichs myslowych
innowacji


Chester - 17 Lip 2000, 03:00


Nie, ma więcej niż 4 linijki, ale za to 2x krótsze, niż stosowane przez tych
zgodnych z netykietą.



Tak, ale nie o dlugosc linijek chodzi, tylko wlasnie o ilosc...

A jeżeli chodzi Ci o komerchę



Kompletnie mi to zwisa. Przeciez kazdy moze stopkowac co chce, byle nie
za wiele linijek, bo... kurcze, trudno mi to zwerbalizowac, ale
optycznie wyglada koszmarnie.


Chester - 17 Lip 2000, 03:00


Założe się, że podpis pod decyzją o autostradach jest dziwnie zbieżny z
podpisem pod wpisem do ewidencji Stalexportu :)



Masz na mysli wpis do RHB? Nie sadze, Stalexport to stara CHZ (zentrala
handlu zagr.), ktora - jak inne CHZ-ty - po przemianach stala sie
wierzycielem mnostwa firm i pewnie co poniektore przejela za dlugi.


Psofometr - 17 Lip 2000, 03:00


| - to ja proponuję zlikwidować ruch pasażerski w 100% i zostawić
| ich z blachosmrodami.

Przejedź się do Izraela. Zobaczysz to w praktyce (że może być kraj, w
którym
praktycznie nie jeżdżą pociągi)



    A czemu do Izraela akurat? Może do Czadu? Albo do Liberii? Albo do
Somalii? Albo do Gabonu? Są, a owszem, państwa, w których praktycznie nie
jeżdżą pociągi, a nawet praktycznie nie ma linii kolejowych! I, dziwnym(?)
trafem, są to prawie wyłącznie kraje, delikatnie to ujmując, niezbyt bogate
i niezbyt rozwinięte. O.


Grzegorz Perczak - 17 Lip 2000, 03:00


A jak to jest, ze sa biorcami kasy? Skoro fiskus twierdzi, ze "podatek
drogowy" (jakkolwiek nie rozliczany) nie zapewnia utrzymania i budowy
drog, to oznacza, iz gdzies pojawiaja sie pieniadze na drogi spoza tego
ukladu.



A akcyza ze sprzedaży paliw, to co? Zniknęła?

A propos miar liczenia, na swiecie funkcjonuja platne autostrady i jakos
oni daja sobie rade ze sciagnieciem odpowiedniej kasy od kierowcow na
ich [autostrad] utrzymanie, wiec mysle, ze nie trzeba jakichs myslowych
innowacji



Aby tę kasę ściągać, to najpierw trza mieć autostrady. Jak tego dokonać?
Np. trzeba tylko ściagnąć długi PKP i uprzednio zainwestować je w budowę
choć części tych autostrad. A potem brać kasę za przejazdy. Faktycznie, nie
byłoby to odkrywcze.

Ale nie o to mi chodzi w tych miarach. Bo mówiąc o miarach, to chciałbym
zobaczyć kawałek jakiejś propozycji na przykładowe pytania:
1. Na Ile kasy trza wycenić zasmrodzenie środowiska 1 litrem benzyny, gazu,
ropy, 1 kg węgla?
2. Na ile kasy trza wycenić życie ludzkie?
3. Na ile kasy trza wycenić zagracające Warszawę tory kolejowe?
Itd. itp.
Teraz, po wakacjach, zdałem sobie sprawę, że bez "politycznej" próby
oszacowania tych wielkości nie oszacujemy faktycznej rentowności transportu
kołowego i kolejowego.

Grzegorz Perczak


Andrzej P. - 17 Lip 2000, 03:00


Ja nawet jestem sklonny zachowac sie lewicowo - niech ten szmal pojdzie
na transport stricte publiczny (=kolej), bylby o wiele wiekszy pozytek.
W ogole nie rozumiem tych ukladow, ktos komus ostro musial posmarowac.



Dobrze przypuszczacie kolego. Proponuje jeszcze polaczyc ze soba pare faktow
z gazet i zacznie sie wylaniac jasniejszy obraz, kto czego, od kogo
potrzebuje i co w zamian za to daje. Z nazwiskami tez nie powinniscie miec
problemow.
Niedawno zwrocil mi na to uwage w rozmowie pewnien parlamentarzysta.


Piotr J. Ochwal - 18 Lip 2000, 03:00


| 1) mozna sie bylo od niego wymigac

| Bo jego ewidencjonowanie nie było komputeryzowane.

Zaden argument. Komputery to tylko narzedzie w rekach czlowieka. Wiec
przekupny
urzednik zawsze pozostanie przekupnym urzednikiem, nawet gdyby mial
super kumputer.



Czy dzisiaj "prywaciarz" może oszukac na podatku albo ZUSie?

| 2) obcokrajowcy go nie placili.

| Gdyby wprowadzono nalepki, to by płacili.

Nie zgadzam sie. Jakie nalepki? Kto by je produkowal? Kto by je wydawal?



Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych. Możnaby je nabyć na granicy, na stacjach
benzynowych etc. Tak jak w Czechach, na Słowacji, w Austrii, Szwajcarii itp. Ichnie
naklejki można kupić nawet w Katowicach w kiosku.

A fakt ich naklejenia na szybę sprawdzałaby np. policja.

Ale idac tym tokiem rozumowania, to placac za polaczenie modemowe
placisz gornikowi, ktory
musial wydobyc wegiel, ktory to musiala kupic elektrownia, a prod z niej
zasila urzadzenia TPSY, i na
pewno jakis procent oplaty za telefon idzie na rachunek za prad.



A nie jest tak? :-) Tylko przy obecnych marżach PSEE w cenie połaczenia za telefon
ten węgiel stanowi zapewne jakieś 0,001% :-)
A w cenie chleba, którego np. kilkadziesiąt bochenków trzeba przywieźć z piekarni do
sklepu i wypalić kilka litrów benzyny to może juz stanowić nawet pojedyncze
procenty.

Wazne jest aby wszyscy mieli takie same reguly gry. Nawet jesli sa
ciezke (wysoki podatek)
to aby placili go bez wyjatku wszyscy.  I zero ulg, odliczen, itp, itp
bo to tylko generuje
mozliwosc robienia przekretow.



Tu się podpisuję obiema rękami.


Adam Plaszczyca - 18 Lip 2000, 03:00


Aby tę kasę ściągać, to najpierw trza mieć autostrady. Jak tego dokonać?
Np. trzeba tylko ściagnąć długi PKP i uprzednio zainwestować je w budowę
choć części tych autostrad. A potem brać kasę za przejazdy. Faktycznie, nie
byłoby to odkrywcze.



Jezeli autostrada ma przynosic zysk, to powinien sie znalezc ktos, kto
bedzie chcial zainwestowac w takie przedsiewziecie.
A skoro nie chca, to znaczy, ze autostrady sa niepotrzebne.
A co do kolei, to rozroznij PKP i kolej. PKP przynosi straty, kolej nie.

Ale nie o to mi chodzi w tych miarach. Bo mówiąc o miarach, to chciałbym
zobaczyć kawałek jakiejś propozycji na przykładowe pytania:
1. Na Ile kasy trza wycenić zasmrodzenie środowiska 1 litrem benzyny, gazu,
ropy, 1 kg węgla?
2. Na ile kasy trza wycenić życie ludzkie?
3. Na ile kasy trza wycenić zagracające Warszawę tory kolejowe?
Itd. itp.
Teraz, po wakacjach, zdałem sobie sprawę, że bez "politycznej" próby
oszacowania tych wielkości nie oszacujemy faktycznej rentowności transportu
kołowego i kolejowego.



Dlaczego polittycznej?

Kolej zuzywa do przewiezienia jednostki towaru 15 razy mniej energii
(czytaj paliwa), jest okolo 1500 (jeden tysiac piecset) razy
bezpieczniejsza od samochodu (liczone na pasazerokilometr), a tory
zajmuja 1/3 miejsca w porownaniu z droga o takiej samej przepustowosci.

Odpowiedz sobie teraz sam na Twoje pytania.

Grzegorz Perczak



--
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___      ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://www.waw.pdi.net/~trzypion/


Rafał Jankowiak - 18 Lip 2000, 03:00

Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby nadal pobierać podatek drogowy od
blachosmrodziarzy i przeznaczać go... nie ,wcale nie na drogi, ale na
rozbudowę kolei. podkreślam : kolei, nie PKP.
Zyski :
Po pierwsze : mielibysmy dobre szlaki żelazne, z których ( o wrodzony
optymizmie) zaczęliby za czas jakkiś korzystać samochodziarze
Po drugie : dzięki w/w mamy czystsze powietrze (mniej samochodów, więcej
pociągów)
Po trzecie : więcej psażerów to mniejsze straty kolei, a w przyszłości nawet
zysk
Po czwarte : istniejące juz niestety drogi przerabiamy na ściezki rowerowe
(oczywiście odpowiednio je zwężając)
Itd....

Czyż to nie jest piękne ???

Pzdr *.*
RAF


Grzegorz Perczak - 18 Lip 2000, 03:00



Jezeli autostrada ma przynosic zysk, to powinien sie znalezc ktos, kto
bedzie chcial zainwestowac w takie przedsiewziecie.
A skoro nie chca, to znaczy, ze autostrady sa niepotrzebne.



Dokładnie!!!
Ale skoro Chester chce te koszt opłat za autostrady doliczyć do ogólnych
kosztów transportu drogowego, to chyba jemu te uwagę nalezy dopisać, a nie
mnie.

A co do kolei, to rozroznij PKP i kolej. PKP przynosi straty,



No cóż, prawda jest naga.

kolej nie.



??????????????????????
Co to właściwie znaczy?

Proszę mocno zacisnąć zęby (PKP) i szeroko zarazem otworzyć usta (kolej)!

Przecież produkowane przeze mnie statki kosmiczne też nie przynoszą strat.
Produkuję ich bowiem sztuk 0.
Ja jednak proszę o nieużywanie zbytniej abstrakcji w dyskusji, bo tak, to
ona nie ma sensu.

| Ale nie o to mi chodzi w tych miarach. Bo mówiąc o miarach, to chciałbym
| zobaczyć kawałek jakiejś propozycji na przykładowe pytania:
| 1. Na Ile kasy trza wycenić zasmrodzenie środowiska 1 litrem benzyny,
gazu,
| ropy, 1 kg węgla?
| 2. Na ile kasy trza wycenić życie ludzkie?
| 3. Na ile kasy trza wycenić zagracające Warszawę tory kolejowe?
| Itd. itp.
| Teraz, po wakacjach, zdałem sobie sprawę, że bez "politycznej" próby
| oszacowania tych wielkości nie oszacujemy faktycznej rentowności
transportu
| kołowego i kolejowego.
Dlaczego polittycznej?



Bo decyzja, czy za wpuszczenie 1 mg ołowiu do metra sześć atmosfery należy
się 0.10, 1, 10, 20, czy 100 groszy, jest decyzją ściśle polityczną.

Kolej zuzywa do przewiezienia jednostki towaru 15 razy mniej energii
(czytaj paliwa), jest okolo 1500 (jeden tysiac piecset) razy
bezpieczniejsza od samochodu (liczone na pasazerokilometr), a tory
zajmuja 1/3 miejsca w porownaniu z droga o takiej samej przepustowosci.
Odpowiedz sobie teraz sam na Twoje pytania.



Te argumenty nic dla mnie nie znaczą, póki kolej jest na garnuszku budżetu
Państwa.

Grzegorz Perczak


Jakub Sypien - 18 Lip 2000, 03:00

Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby nadal pobierać podatek drogowy od
blachosmrodziarzy i przeznaczać go... nie ,wcale nie na drogi, ale na
rozbudowę kolei. podkreślam : kolei, nie PKP.



Czarno to widze...
Tzw. lobby samochodowe nie pozwoli na przekazanie funduszy tak otrzymanych
na "jakies tam koleje" ..., i nie przejdzie to przez Sejm.

Jakub Sypien


Chester - 18 Lip 2000, 03:00


Bo decyzja, czy za wpuszczenie 1 mg ołowiu do metra sze ć atmosfery należy
się 0.10, 1, 10, 20, czy 100 groszy, jest decyzj   ci le polityczn .



Zaproponuj dobry sposob urynkowienia ochrony srodowiska...
A jezeli twierdzisz, ze takiecos jak ochrona srodowiska w ogole
niepotrzebna, to naprawde nie rozumiem, o czym tu rozmawiac.

A propos. A co z ofiarami wypadkow? I juz nawet nie mowie o wysokosci
skladek ubezp. OC, zeby rodzinom ofiar tudziez ofiarom (jak Bogu dzieki
przezyja) wypadkow samochodowych GODZIWIE rekompensowac ubytki/utrate
zdrowia (i nawet nie mowie o tym, zeby kierowcy A wyplacic szmal za
wypadek spowodowany przez kierowce B, ale niech tylko skalkuluja ofiary
typu piesi, rowerzysci, itp...). Ale do rzeczy - nie mowie o skladkach
OC, ale o utracie zycia przez niewinnego. Tego nie zrekompensuje
nic/nikt.


Adam Plaszczyca - 18 Lip 2000, 03:00


| Jezeli autostrada ma przynosic zysk, to powinien sie znalezc ktos, kto
| bedzie chcial zainwestowac w takie przedsiewziecie.
| A skoro nie chca, to znaczy, ze autostrady sa niepotrzebne.
Dokładnie!!!
Ale skoro Chester chce te koszt opłat za autostrady doliczyć do ogólnych
kosztów transportu drogowego, to chyba jemu te uwagę nalezy dopisać, a nie
mnie.



A koszt oplat za przejazdy do kosztow transportu kolejowego.
Dla mnie nie ma nic dziwnego w tym.

Za to do kosztow transportu drogowego nie wlicza sie na przyklad podatku
gruntowego za teren zajety przez drogi. Jezeliby potraktowac rowno drogi
asfaltowe i zelazne, to okazaloby sie, ze samochody sa baaaardzo drogie.
Jedyna rzecza, ktora na kolei jest drozsza niz w samochodach to obsluga
szlakow. W wypadku samochodow praktycznie jej nie ma, w wypadku kolei
jest. Natomiast w wypadku PKP masz olbrzymie marnotrawstwo i pare innych
'dodatkowych' kosztow.


Strona 1 z 71, 2, 3, 4, 5, 6, 7


Podobne wątki

Dotacje do kolei = dotacje do bogatych
PKP Intercity przyszloscia kolei pasazerskiej...
Zieloni 2004 przeciwko likwidacji kolei
Swiat Kolei mowi NIE - bylo Biuletyn
Bezpieczenstwo kolei (apropos Kuliga, ale nie tylko)
Sluzbowe RJP i "Swiat Kolei"
Smak polskiej kolei...
Miłośnik Kolei kto to taki?
pytania o pijaństwo na kolei
Dziecinada na kolei
Wypadkowość kolei
Fotografowanie na Kolei
nowa konkurencja dla PKP
Konkurencja podniebna
Nowy rozklad od 24 maja i takie tam
Spis wiadomości z for dyskusyjnych :: Index
Odnośniki,