16 mld zł wydaliśmy na pomoc publiczną dla przedsiębiorców



Oglądasz archiwalną wersję tematu "16 mld zł wydaliśmy na pomoc publiczną dla przedsiębiorców" z forum pl.misc.kolej





Krzysztof Waszkiewicz - 14 Gru 2005, 06:06

16 mld zł wydaliśmy na pomoc publiczną dla przedsiębiorców w 2004 r.

http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3066118.html

#v+
Obywateli płacących podatki jest 24 mln, więc każdy wysupłał 666 zł i
66 gr. Największą kwotą wsparliśmy PKP - ponad 7 mld zł.
#v-

Zdravim!



Arkadiusz Oleszczuk - 14 Gru 2005, 06:32

ciekawy fragment ww. artykułu

"Które regiony korzystają najbardziej z pomocy publicznej dla firm? Na czele
listy jest województwo śląskie - trafiło tam 32 proc. wydatków. To nie tylko
zasługa górnictwa, ale także tego, że na Śląsku w ogóle jest dużo
przedsiębiorców. Na drugim miejscu znalazło się województwo mazowieckie (9,6
proc.), na trzecim małopolskie (9, 3 proc.). Na szarym końcu jest podlaskie
(0,7 proc.), ale niewiele więcej dostały firmy z województw lubuskiego (1,4
proc.), lubelskiego (1,6 proc.), świętokrzyskiego (1,5), warmińsko-
mazurskiego (1,6 proc.) czy opolskiego (1,3 proc.)"

czyli jak widać w Polsce najbiedniejsze województwa wspierają najbogatsze. A
ktoś się ze mną kłócił, że woj. mazowieckie nic nie dostaje od państwa.

pozdrawiam aron


zeus04 - 14 Gru 2005, 06:41

czyli jak widać w Polsce najbiedniejsze województwa wspierają najbogatsze. A
ktoś się ze mną kłócił, że woj. mazowieckie nic nie dostaje od państwa.



Ależ skąd , no bo jaki procent PKB wypracowują te biedne województwa a ile
wchłaniają na potrzeby pomocy społecznej itp.


Trzypion - 14 Gru 2005, 06:48



czyli jak widać w Polsce najbiedniejsze województwa wspierają najbogatsze. A
ktoś się ze mną kłócił, że woj. mazowieckie nic nie dostaje od państwa.



Powiedz Warszawiakom, że metro sobie budują z pieniędzy innych -
zjedzą Cię. Oni sa jak Rosjanie, którzy twierdzą, że Rosja utrzymywała
wszystkie kraje demoludów.



Jarosz - 14 Gru 2005, 07:01


| czyli jak widać w Polsce najbiedniejsze województwa wspierają
najbogatsze. A
| ktoś się ze mną kłócił, że woj. mazowieckie nic nie dostaje od państwa.

Powiedz Warszawiakom, że metro sobie budują z pieniędzy innych -
zjedzą Cię. Oni sa jak Rosjanie, którzy twierdzą, że Rosja utrzymywała
wszystkie kraje demoludów.



W zamian Warszawiacy utrzymuja slaskie kopalnie. Kwotami jak widac z
powyzszego artykulu trzykrotnie wiekszymi.


PKP PR do likwidacji - 14 Gru 2005, 07:07



| czyli jak widać w Polsce najbiedniejsze województwa wspierają najbogatsze. A
| ktoś się ze mną kłócił, że woj. mazowieckie nic nie dostaje od państwa.

Powiedz Warszawiakom, że metro sobie budują z pieniędzy innych -
zjedzą Cię. Oni sa jak Rosjanie, którzy twierdzą, że Rosja utrzymywała
wszystkie kraje demoludów.



Wszyscy więdzą, że odwrotnie było. Nawet ja.


PKP PR do likwidacji... - 14 Gru 2005, 07:11

16 mld zł wydaliśmy na pomoc publiczną dla przedsiębiorców w 2004 r.

http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3066118.html

#v+
Obywateli płacących podatki jest 24 mln, więc każdy wysupłał 666 zł i
66 gr. Największą kwotą wsparliśmy PKP - ponad 7 mld zł.
#v-



A ską się wzięły te 7 mld złotych? To inwestycje w remonty? Długi PKP PR? Aż
chyba nie tyle, bez przesady...


Trzypion - 14 Gru 2005, 08:01



W zamian Warszawiacy utrzymuja slaskie kopalnie. Kwotami jak widac z
powyzszego artykulu trzykrotnie wiekszymi.



Wszyscy te kopalnie utrzymują. Do tego Warszawa dostaje ukryte dotacje
w postaci środków na utrzymanie centralnych organów Państwa.

Marcin Frankowski - 14 Gru 2005, 08:10

Idź sobie leczyć swoje kompleksy gdzie indziej. Proszę, pokaż
wiarygodne dane, że Warszawa bierze z budżetu centralnego więcej
pieniędzy, niż wpłaca do niego.

S. K. - 14 Gru 2005, 08:48

Obywateli płacących podatki jest 24 mln, więc każdy wysupłał 666 zł i
66 gr. Największą kwotą wsparliśmy PKP - ponad 7 mld zł.



7 miliardów w 2004??? Ciekawe na co. Jesli taka kwota faktycznie była wydana
na pkp to powinny zniknąć jej długi. Nic nie słyszałem, aby tak się stało.


Maciek 'Babcia' Dobosz - 14 Gru 2005, 08:36




| czyli jak widać w Polsce najbiedniejsze województwa wspierają najbogatsze. A
| ktoś się ze mną kłócił, że woj. mazowieckie nic nie dostaje od państwa.

Powiedz Warszawiakom, że metro sobie budują z pieniędzy innych -
zjedzą Cię. Oni sa jak Rosjanie, którzy twierdzą, że Rosja utrzymywała
wszystkie kraje demoludów.



Jak zwykle jeśli chodzi o Warszawę Adasiu raczysz przeinaczać i kłamać
mimo ze od lat korzystasz z tego że miasto to daje Ci zarobek i
utrzymanie. Bo po prostu kłamiesz: kwota w podanym artykule odnosi się
do województwa mazowieckiego które dziwnym tarfem nie składa sie tylko
z Warszawy ale też z wielu innych regionów, jak choćby z biednego
ciechanowskiego czy siedleckiego czy skierniewickiego. Do Ciebie nawet
nie dotrze to że już ościenne powiaty w koło Warszawy chciały by do
dotacji liczyć województwo bez Warszawy bo ta zawyża (swą liczebnością
i dochodami) statystyki całego województwa i dostają one mniejsze
dotacje. Ale już przyzwyczaiłem się do Twoich kłamstw - od czasu jak
żeś widział w murach staromiejskich w Warszawie cegły z rozebranych
krakowskich fortów. O których to cegłach nawet sami rozbieracze

Ty swoim sokolim rentgenowskim wzrokiem dostrzegłeś je w drugiej
warstwie murów obronnych w Warszawie. Poproszony - przeze mnie - o
jakiekolwiek udokumentowanie nie potrafiłeś pokazać nic na poparcie
swojej tezy. Miałeś wskazać dokładne miejsce - nie zrobiłeś tego. Bo
tych cegieł tam nie ma - rozmawiałem z konserwatorem odpowiedzialnym
za nadzór przy remoncie. Dla mnie po prostu jesteś niewiarygodnym
kłamcą jeśli chodzi o sprawy Warszawy i tak Cie niestety ocenia
większość ludzi którzy próbowali z Toba dyskutować merytorycznie
chociażby na pl.regionalne.warszawa.

Ale odchodząc o mej oceny Adasia: Mazowsze dostaje dotacje - tyle że
trafiają one do głównie poza Warszawę. I trudno się dziwić bo ze
wzgledu na dochody tego miasta niesprawiedliwe byłoby gdyby było
inaczej. A co do zamożności to w Warszawie jest podobnie jak w
Bełchatowie - oba miasta mają bardzo wysokie dochody (Bełchatów
dostaje największe chyba w kraju podatki wprzeliczeniu na mieszkańca z
racji posiadania wielkich elektrowni które tam się rozliczają z
fiskusem) ale otaczające tereny mają z tego niewiele i ciągną dostację
ską mogą bo to często warunek domnięcia ich budżetów.

Zdrówko


Trzypion - 14 Gru 2005, 09:03



Idź sobie leczyć swoje kompleksy gdzie indziej. Proszę, pokaż
wiarygodne dane, że Warszawa bierze z budżetu centralnego więcej
pieniędzy, niż wpłaca do niego.



I znów stara spiewka.

Każde miasto dostaje mniej niż wpłaca. Tylko Warszaawa jakos dostaje
na każda złotówkę jaką wpłaca więcej, niż inne miasta.


Trzypion - 14 Gru 2005, 09:05



Jak zwykle jeśli chodzi o Warszawę Adasiu raczysz przeinaczać i kłamać
mimo ze od lat korzystasz z tego że miasto to daje Ci zarobek i
utrzymanie.



Maciusiu, Ciebie w tym temacie nei doścignę nigdy.
Warszawa jedynie mi zabiera. A daje? Co niby? zarobek dają mi
szwajcarzy, a utrzymanie daję sobie sam.

Bo po prostu kłamiesz: kwota w podanym artykule odnosi się
do województwa mazowieckiego które dziwnym tarfem nie składa sie tylko
z Warszawy ale też z wielu innych regionów, jak choćby z biednego
ciechanowskiego czy siedleckiego czy skierniewickiego. Do Ciebie nawet



No ba. Nie od dziś wiaadomo, że Warszawaa się ładnie urządziła kosztem
sądsiednich regionów.

Ale odchodząc o mej oceny Adasia: Mazowsze dostaje dotacje - tyle że
trafiają one do głównie poza Warszawę.



Dane, dane, maćku.


Maciek 'Babcia' Dobosz - 14 Gru 2005, 10:44



Maciusiu, Ciebie w tym temacie nei doścignę nigdy.
Warszawa jedynie mi zabiera. A daje? Co niby? zarobek dają mi
szwajcarzy, a utrzymanie daję sobie sam.



Ciekawe - bo przez pewien czas zarobek dawałem ci pośrednio ja. Pewnie
nie pamiętasz? A może w Warszawie wtedy nie mieszkałeś?

No ba. Nie od dziś wiaadomo, że Warszawaa się ładnie urządziła kosztem
sądsiednich regionów.



Dane Adasiu - dane. Tylko dziwnie spokojny jestem ze ich nie podasz.
Ja sobie też mogę twierdzić że Kraków się wspaniale urządził kosztem
ościennych powiatów. A teraz udowodnij że tak nie jest.

| Ale odchodząc o mej oceny Adasia: Mazowsze dostaje dotacje - tyle że
| trafiają one do głównie poza Warszawę.

Dane, dane, maćku.



Miałeś je wielokrotnie podane na p.r.w. Tylko że jak dane Ci nie
pasują to według Ciebie nie istnieją albo są nieprawdziwe. Za to Ty
proszony wielokrotnie o dane na poparcie swoich tez jakoś ich nie
potrafisz podać. Co zresztą już chyba inni zauważyli. Podasz mi
wreszcie dokładnie gdzie te cegły w murach Starówki są? Tylko chodzi o
mioejsce gdzie te cegły są a nie gdzie Ty je widziałeś swoim
rengenowskim wzrokiem w drugim szeregu. Bo ja prześwietlać nie
potrafię...

Przepraszam bywalców grupy za flame'a ale czasami nie zdierżę jak po
raz kolejny czytam bzdury w wykonaniu Adasia.

Zdrówko


Krzysztof Zietara - 14 Gru 2005, 12:16


#v+
Obywateli płacących podatki jest 24 mln, więc każdy wysupłał 666 zł i
66 gr. Największą kwotą wsparliśmy PKP - ponad 7 mld zł.
#v-



Taaa, kara za grzechy pierworodne.

3 mld 687 mln poręczeń majątkowych dla PKP SA
2 mld 159 mln umorzenia ZUS dla PKP SA

A reszta to już popierdółki.
541 mln zł z PRFON dla którejś spółeczki
700 mln zł dotacji do przewozów i refundacji ulg
i inne takie.

Dopóki te proporcje się nie odwrócą, w życiu nie będzie normalnie.

Z ciekawostek: CTL Maczki Bór dostało 100 tys.

A podział wewnątrz grupy (w milionach):
PKP SA 6499,6
PKP PR  606,7
PKP IC   29,8
SKM      18,6

Tarhimdugurth


MC - 14 Gru 2005, 12:43

A podział wewnątrz grupy (w milionach):
PKP SA 6499,6
PKP PR  606,7
PKP IC   29,8
SKM      18,6



Trudno to nazwać podziałem, skoro spółka matka zżera 90 procent całej sumy
nie wiadomo na co. Gdzie są Ci, co twierdzili że to PKP PR ciągnie tą balię
na dno? To tylko mały ułamek całości.


Rafal_K - 14 Gru 2005, 12:57

On 2005-12-14 14:36:26 +0100, Maciek 'Babcia' Dobosz

inaczej. A co do zamożności to w Warszawie jest podobnie jak w
Bełchatowie - oba miasta mają bardzo wysokie dochody (Bełchatów
dostaje największe chyba w kraju podatki wprzeliczeniu na mieszkańca z
racji posiadania wielkich elektrowni które tam się rozliczają z
fiskusem) ale otaczające tereny mają z tego niewiele i ciągną dostację
ską mogą bo to często warunek domnięcia ich budżetów.



Precyzyjnie mówiąc - najbogatszą gminą w Polsce zapewne nadal jest
gmina Kleszczów, na terenie której znajduje się kopalnia i elektrownia
"Bełchatów". W 2002r. gmina miała dochód przekraczajacy rocznie  25.000
zł na mieszkańca /dla porównania - w Warszawie na mieszkańca przypadało
ok. 3000 zł/. Miasto Bełchatów właśnie jest takim ubogim krewnym
Kleszczowa /1300 zł per capita/ mimo że wszyscy myślą, że to właśnie w
Bełchatowie jest kopalnia ;)


PKP PR do likwidacji... - 14 Gru 2005, 13:07

| A podział wewnątrz grupy (w milionach):
| PKP SA 6499,6
| PKP PR  606,7
| PKP IC   29,8
| SKM      18,6



No mówiła, że PKP IC generuje 30-50 mln strat.

Trudno to nazwać podziałem, skoro spółka matka zżera 90 procent całej sumy
nie wiadomo na co. Gdzie są Ci, co twierdzili że to PKP PR ciągnie tą balię
na dno? To tylko mały ułamek całości.



Ja nie mówię, że to jedyny problem. Ale żeby uratować dalszą degradację
przewozów pasażerskich w Polsce, trzeba zlikwidować PKP PR.

A w grupie PKP SA, znajduje się zapwne PKP PLK SA, a przecież ta spółka i jej
nieudolna administracja generuje olbrzymie starty. (i do tego mało efektywna
praca, robotników przy torach, których i tak jest za mało jak na polskie warunki
- i tragiczny stan torów).


Krzysztof Waszkiewicz - 14 Gru 2005, 14:28


Wszyscy te kopalnie utrzymują. Do tego Warszawa dostaje ukryte dotacje
w postaci środków na utrzymanie centralnych organów Państwa.



Te centralne organy sluza tylko Warszawiakom? Warszawiacy nie loza kasy
na te organy?

Zdravim!


Trzypion - 14 Gru 2005, 15:33



| Wszyscy te kopalnie utrzymują. Do tego Warszawa dostaje ukryte dotacje
| w postaci środków na utrzymanie centralnych organów Państwa.

Te centralne organy sluza tylko Warszawiakom? Warszawiacy nie loza kasy
na te organy?



No tak, zapomniałem, że proste rozumowanie to za trudne...
Kogo zatrudniają te organy (zlokalizowane w Warszawie) i gdzie osoby
zatrudnione wydają pieniądze, na które zrzucili się wszyscy podatnicy.
Czasem nie w większości w Warszawie, wrzucając w gospodarkę stołeczną
parę milionów złotych miesięcznie?


Trzypion - 14 Gru 2005, 16:19



Ciekawe - bo przez pewien czas zarobek dawałem ci pośrednio ja. Pewnie
nie pamiętasz? A może w Warszawie wtedy nie mieszkałeś?



A, czyli Warszawa to Gmina Żydowska?

| No ba. Nie od dziś wiaadomo, że Warszawaa się ładnie urządziła kosztem
| sądsiednich regionów.

Dane Adasiu - dane. Tylko dziwnie spokojny jestem ze ich nie podasz.



Wisz, ja też. Że Ty swoich nie.

Ja sobie też mogę twierdzić że Kraków się wspaniale urządził kosztem
ościennych powiatów. A teraz udowodnij że tak nie jest.



Wystarczy porównać poziomy bezrobocia w Krakowie i gminach ościennych
i przyrónać to do okolic Warszawy.

| Ale odchodząc o mej oceny Adasia: Mazowsze dostaje dotacje - tyle że
| trafiają one do głównie poza Warszawę.

| Dane, dane, maćku.

Miałeś je wielokrotnie podane na p.r.w. Tylko że jak dane Ci nie



Dane, Dane, nie plumkanie - teraz bądź załatwiony własną bronią.

Przepraszam bywalców grupy za flame'a ale czasami nie zdierżę jak po
raz kolejny czytam bzdury w wykonaniu Adasia.



Które pokazują, jak Maciuś o dane woła, a sam nie potrafi ich pokazać
:D


spp - 14 Gru 2005, 16:20


| Wszyscy te kopalnie utrzymują. Do tego Warszawa dostaje ukryte dotacje
| w postaci środków na utrzymanie centralnych organów Państwa.

Te centralne organy sluza tylko Warszawiakom? Warszawiacy nie loza kasy
na te organy?



Bez dużej części tych 'centralnych organów' prowincja
funkcjonowałaby lepiej :)


Marcin Frankowski - 14 Gru 2005, 17:18




| Idź sobie leczyć swoje kompleksy gdzie indziej. Proszę, pokaż
| wiarygodne dane, że Warszawa bierze z budżetu centralnego więcej
| pieniędzy, niż wpłaca do niego.
Każde miasto dostaje mniej niż wpłaca. Tylko Warszaawa jakos dostaje
na każda złotówkę jaką wpłaca więcej, niż inne miasta.



Twoje wrażenie nie ma oparcia w faktach i wydaje mi się, że mijasz się
z prawdą celowo i świadomie.


Trzypion - 14 Gru 2005, 17:33



Twoje wrażenie nie ma oparcia w faktach i wydaje mi się, że mijasz się
z prawdą celowo i świadomie.



A, budżet miasta stołecznego Warszawy to nie fakt.


Krzysztof Waszkiewicz - 14 Gru 2005, 17:30


No tak, zapomniałem, że proste rozumowanie to za trudne...



No wlasnie - Ty zapomniales i trzeba Ci takie proste rzeczy
tlumaczyc...

Kogo zatrudniają te organy (zlokalizowane w Warszawie) i gdzie osoby
zatrudnione wydają pieniądze, na które zrzucili się wszyscy podatnicy.



Firmy i instytucje warszawskie zatrudniaja miedzy innymi imigrantow z
Wieliczki hipokryto...

Czasem nie w większości w Warszawie, wrzucając w gospodarkę stołeczną
parę milionów złotych miesięcznie?



Ktore ladnie sobie wyplywaja na zewnatrz pociagami i autkami co mozna
zaobserwowac w piatkowe popoludnie na trasach wylotowych z Wawy...

Wiadomo jaki jest uklad, stolica czerpie z bycia stolica pewne
korzysci, ale ponosi rowniez pewne koszty... Wiadomo rozwniez,
ze nie jest to uklad zamkniety. Gdyby nie Warszawa to inny osrodek
musialby przejac jej funkcje.

Zdravim!


Krzysztof Waszkiewicz - 14 Gru 2005, 17:31


Bez dużej części tych 'centralnych organów' prowincja
funkcjonowałaby lepiej :)



Zaorac? Moze jakas mala rewolucja?

Zdravim!


Marcin Frankowski - 14 Gru 2005, 19:55




| Twoje wrażenie nie ma oparcia w faktach i wydaje mi się, że mijasz się
| z prawdą celowo i świadomie.
A, budżet miasta stołecznego Warszawy to nie fakt.



Taki sam fakt, jak budżet miasta Krakowa czy dowolnego innego miasta.
Poza tym fakt to jest fakt, a nie prywatne zdanie p. Płaszczycy oparte
o jego wewnętrzne przekonanie.


Marcin Frankowski - 14 Gru 2005, 20:02

PS a swojego czytnika też nie potrafisz ustawić tak, żeby nie śmiecił
8-bitowymi znakami w nagłówku?

Krystek - 14 Gru 2005, 20:15


On 2005-12-14 14:36:26 +0100, Maciek 'Babcia' Dobosz

| inaczej. A co do zamożności to w Warszawie jest podobnie jak w
| Bełchatowie - oba miasta mają bardzo wysokie dochody (Bełchatów
| dostaje największe chyba w kraju podatki wprzeliczeniu na mieszkańca z
| racji posiadania wielkich elektrowni które tam się rozliczają z
| fiskusem) ale otaczające tereny mają z tego niewiele i ciągną dostację
| ską mogą bo to często warunek domnięcia ich budżetów.

Precyzyjnie mówiąc - najbogatszą gminą w Polsce zapewne nadal jest gmina
Kleszczów, na terenie której znajduje się kopalnia i elektrownia
"Bełchatów". W 2002r. gmina miała dochód przekraczajacy rocznie  25.000
zł na mieszkańca /dla porównania - w Warszawie na mieszkańca przypadało
ok. 3000 zł/. Miasto Bełchatów właśnie jest takim ubogim krewnym
Kleszczowa /1300 zł per capita/ mimo że wszyscy myślą, że to właśnie w
Bełchatowie jest kopalnia ;)



OIDP to w czołówce stawki są też gminy-miasta Lubin z kopalnią miedzi
KGHM oraz Kobierzyce koło Wrocławia ze względu na liczbę zagranicznych
inwestycji :)

K.


Trzypion - 14 Gru 2005, 18:31



| Kogo zatrudniają te organy (zlokalizowane w Warszawie) i gdzie osoby
| zatrudnione wydają pieniądze, na które zrzucili się wszyscy podatnicy.

Firmy i instytucje warszawskie zatrudniaja miedzy innymi imigrantow z
Wieliczki hipokryto...



Po pierwsze, to mowa była o organach władzy centralnej.
Po drugie:
1. Gdzie wynajmuję mieszkanie
2. Gdzie robię zakupy
3. Gdzie kupuję paliwo
I gdzie zostawiam jakieś 80% tego, co zarabiam?

| Czasem nie w większości w Warszawie, wrzucając w gospodarkę stołeczną
| parę milionów złotych miesięcznie?

Ktore ladnie sobie wyplywaja na zewnatrz pociagami i autkami co mozna
zaobserwowac w piatkowe popoludnie na trasach wylotowych z Wawy...



Ale mieszkania wynajmują w Wawie, za co płacą.

Wiadomo jaki jest uklad, stolica czerpie z bycia stolica pewne
korzysci, ale ponosi rowniez pewne koszty... Wiadomo rozwniez,
ze nie jest to uklad zamkniety. Gdyby nie Warszawa to inny osrodek
musialby przejac jej funkcje.



Nieprawda. Żaden by nie musiał. Równie dobrze (I lepiej by było) gdyby
nastąpiło rozproszenie tego, co w Wawie na tzw. prowincję.


Maciek 'Babcia' Dobosz - 15 Gru 2005, 02:03


A, czyli Warszawa to Gmina Żydowska?



A nie mieści się w Warszawie? Ciekawe czemu wieć mieści się w
Warszawei przy ul. Twardej i co dziwne nazwya się Warszawska Gmina
Wyznaniowa... Jak widzę jak coś mieści się w Warszawie i ci płaci za
pracę wykonaną w Warszawie to juz nei jest to Warszawa. Jak zwykle
piękny przykład logiki w Twoim wykonaniu. Tylko teraz sie zastaniawiam
czemu wszelkie instytucje centralne z uporem zaliczasz do Warszawy
podczas gdy ewidentnie warszawskiej już nie. Jak dla mnie to zaiste
dziwna logika. Choć za tę robotę akurat nie gmina płaciła - bo nie dla
gminy pracowałeś - tylko zewnętrzna firma. Jak najbardziej warszawska.

<ciach resztę

inne tematy mogę gdy wskażesz te cegły w murach Starówki o których
pisałeś. Do tego momentu uważam Cię za kłamczuszka i konfabulanta
ogarniętego manią niechęci do miasta dzięki któremu żyjesz.

Zdrówko


Trzypion - 15 Gru 2005, 06:05



Taki sam fakt, jak budżet miasta Krakowa czy dowolnego innego miasta.



No to porównaj je. Warszawa na każdą złotówkę wpłacaną do budżetu

dostaje więcej.


Trzypion - 15 Gru 2005, 06:05




inne tematy mogę gdy wskażesz te cegły w murach Starówki o których
pisałeś. Do tego momentu uważam Cię za kłamczuszka i konfabulanta
ogarniętego manią niechęci do miasta dzięki któremu żyjesz.



Maciusiu, a gdzie dane? Czyżbyś po prostu łgał i konfabulował?

Krzysztof Waszkiewicz - 15 Gru 2005, 06:08


Po pierwsze, to mowa była o organach władzy centralnej.



One tez nie sa wyjatkiem - wlasnie w takiej instytucji teraz przebywam
i wiem kto tu pracuje...

Po drugie:
1. Gdzie wynajmuję mieszkanie



Tak samo ludzie pracujacy w Krakowku wynajmuja mieszkanie w Krakowku...

2. Gdzie robię zakupy



W Jankach?

3. Gdzie kupuję paliwo



Za paliwo to kasa idzie do Płocka, od dzisiaj nie lubie tego miasta...

I gdzie zostawiam jakieś 80% tego, co zarabiam?



Tam gdzie sobie zyczysz...

Ale mieszkania wynajmują w Wawie, za co płacą.



Ty wynajmujesz, cala masa ludzi z Minska Maz, Skierniewic, Zyrardowa,
Wyszkowa, Warki, Lodzi, Siedlec, Radomia itd. dojezdza do roboty w Wawie,
a cala kase przepedza u siebie...

Nieprawda. Żaden by nie musiał. Równie dobrze (I lepiej by było) gdyby
nastąpiło rozproszenie tego, co w Wawie na tzw. prowincję.



Ciekawe dlaczego nawet prywatne instytucje stawiaja na centralizacje
pewnych zadan zamiast to sobie rozproszyc? Oczywiscie Adas wie lepiej i
jego rozwiazanie by nas mniej kosztowalo...

Zdravim!


Krzysztof Waszkiewicz - 15 Gru 2005, 06:12


Maciusiu, a gdzie dane? Czyżbyś po prostu łgał i konfabulował?




informacje (inaczej mowiac klamales) i slusznie domaga sie sprostowania
albo przyznania sie do bledu. Skoro nie odpowiadasz wprost na te
zarzuty to znaczy, ze ma racje...

Zdravim!


Maciek 'Babcia' Dobosz - 15 Gru 2005, 06:54




| Maciusiu, a gdzie dane? Czyżbyś po prostu łgał i konfabulował?

informacje (inaczej mowiac klamales) i slusznie domaga sie sprostowania
albo przyznania sie do bledu. Skoro nie odpowiadasz wprost na te
zarzuty to znaczy, ze ma racje...



Wiesz - cały długaaaaaśny wątek jest w archwium
pl.regionalne.warszawa. Jak chcesz to sobie poszperaj. Adaś widział i
tyle. Nieważne że nikt inny nie widział a nawet podane źródła mówiły
co innego. Nie pomogo nawet cytowanie wspomnień człowieka
wyburzającego forty w Krakowie że cegła rozbiórkowa był miększa niż
zaprawa i gruz nie nadawał się do własciwie do niczego więc użyto go
jako podbudowę dróg w Nowej Hucie. Nikt nie twierdził że z innych
miast cegły nie używano w Warszawie - bo to robiono i to żadna
tajemnica. Ale Adaś widział krakowskie. I stwierdził że widział w
drugiej warstwie murów. Jak? Nikt nie mam pojęcia. Ja od tego czasu
mam przekonanie że Adaś ma oczy jak rentgeny i dostrzega wiele rzeczy
które dla nas - zwykłych śmiertelników - są niedostrzegalne.

Podobnie dyskutował na temat fortyfikacji i błysnął wiedą, że tylko w
zaborze rosyjskim cytadele budowano w mieście by je ujarzmić. Na moją
uwagę, że w jego ukochanym zaborze austryjackim - we Lwowie konkretnie
- cytadelę wybudowano na wzgórzu w mieście by je zbombardować
artylerią w razie rozruchów, już jakoś nie potrafił odpowiedieć
sensownie.

Dla mnieto niestety - neistety bo nie lubię streotypów i nie po nich
oceniam ludzi - najgorszy przykład stereotypowego zaślepionego
krakusa, dla którego wszystko co z tzw. kongresówki jest złe i na
pewno chce jego Kraków zniszczyć. Bo przecież waidomo że na wsi
mazowieckiej nawet powietrze jest brudniejsze niż w Krakowie mimo że
tam mają Nową Hutę. ;-)

A wkurza mnie generalnie obciązanie za wszystkie złe rzeczy Warszawy i
warszawiaków. Tak jakby to wszelkie sejmy, rządy, dyrekcje, zarządy
itd. składały się wyłacznie z warszawiaków i tylko oni z tego
korzystali. Nawet nikt nie spojrzy na to ską nasze tzw. elyty pochodza
i jacy warszawiacy mają na nie wpływ chociażby w wyborach. Niestety
najczęściej takie teorie wygłaszają ludzie którzy przyjechali do
Warszawy za chlebem i zamiast cieszyć się że miasto daje im wiele
możliwości pracy i rozwoju, plują naokoo jak to oni tej Warszawy
nienawidzą.

Zdrówko


Krzysztof Waszkiewicz - 15 Gru 2005, 06:58


[...]

Co do tego wstepu to dzialalnosc AP na grupach znam nie od dzis (a w RL
tez juz zdazylem poznac) wiec oswiecac mnie nie trzeba ;)

A wkurza mnie generalnie obciązanie za wszystkie złe rzeczy Warszawy i
warszawiaków. Tak jakby to wszelkie sejmy, rządy, dyrekcje, zarządy
itd. składały się wyłacznie z warszawiaków i tylko oni z tego
korzystali. Nawet nikt nie spojrzy na to ską nasze tzw. elyty pochodza
i jacy warszawiacy mają na nie wpływ chociażby w wyborach. Niestety



Taka Warszawa jaki narod...

najczęściej takie teorie wygłaszają ludzie którzy przyjechali do
Warszawy za chlebem i zamiast cieszyć się że miasto daje im wiele
możliwości pracy i rozwoju, plują naokoo jak to oni tej Warszawy
nienawidzą.



Ja sie ciesze ;)
Adas natomiast Warszawe zaszczyca swoja obecnoscia ;)

Zdravim!


Trzypion - 15 Gru 2005, 07:48



| Po pierwsze, to mowa była o organach władzy centralnej.

One tez nie sa wyjatkiem - wlasnie w takiej instytucji teraz przebywam
i wiem kto tu pracuje...



Gdzie wydaje pieniądze? GDzie mieszka?

| Po drugie:
| 1. Gdzie wynajmuję mieszkanie
Tak samo ludzie pracujacy w Krakowku wynajmuja mieszkanie w Krakowku...



Zgadza się. Tylko zauważ, że ludzie pracujący w Kraakowie, czy w
Miastkowie nie są utrzymywani z podatków zapłaconych przez innych.
Urzędniucy centralni sa opłacani za to przez tych z Krakowa i
Miastkowa, a na pieniadzach tych korzystają przedsiębiorcy z
Warszaawy, bo tutaj za te pieniądze kupowane sa usługi i towary.

| 2. Gdzie robię zakupy
W Jankach?



Za daleko. W Warszawie - proste, codzienne zakupy.

| 3. Gdzie kupuję paliwo
Za paliwo to kasa idzie do Płocka, od dzisiaj nie lubie tego miasta...



Tak? A pracownik stacji benzynowej w warszawie to nie dostaje swojej
działki?
Wiesz, cały czas mówimy o przepływie pieniadza.

| I gdzie zostawiam jakieś 80% tego, co zarabiam?
Tam gdzie sobie zyczysz...



Aktualnie - w Warszawie.

| Ale mieszkania wynajmują w Wawie, za co płacą.

Ty wynajmujesz, cala masa ludzi z Minska Maz, Skierniewic, Zyrardowa,
Wyszkowa, Warki, Lodzi, Siedlec, Radomia itd. dojezdza do roboty w Wawie,
a cala kase przepedza u siebie...



Czyli na Mazowszu.

| Nieprawda. Żaden by nie musiał. Równie dobrze (I lepiej by było) gdyby
| nastąpiło rozproszenie tego, co w Wawie na tzw. prowincję.

Ciekawe dlaczego nawet prywatne instytucje stawiaja na centralizacje
pewnych zadan zamiast to sobie rozproszyc? Oczywiscie Adas wie lepiej i
jego rozwiazanie by nas mniej kosztowalo...



Ciekawe dlaczego coraz więcej tych przedsiębiorstw wynosi się z
Warszawy. I bardzo dobrze, zresztą.


Trzypion - 15 Gru 2005, 07:49




informacje (inaczej mowiac klamales) i slusznie domaga sie sprostowania
albo przyznania sie do bledu. Skoro nie odpowiadasz wprost na te
zarzuty to znaczy, ze ma racje...



Ba, nieprawdziwe - wynikające jeno z budżetu stołecznej wiochy...

Trzypion - 15 Gru 2005, 07:50



A wkurza mnie generalnie obciązanie za wszystkie złe rzeczy Warszawy i
warszawiaków.



Powiedział warszawiak z Legionowa.

Tak jakby to wszelkie sejmy, rządy, dyrekcje, zarządy
itd. składały się wyłacznie z warszawiaków i tylko oni z tego
korzystali.



Nie. Ale życie na tej wsi powoduje, że zaczyna się po wiejsku mysleć.

Nawet nikt nie spojrzy na to ską nasze tzw. elyty pochodza
i jacy warszawiacy mają na nie wpływ chociażby w wyborach. Niestety
najczęściej takie teorie wygłaszają ludzie którzy przyjechali do
Warszawy za chlebem i zamiast cieszyć się że miasto daje im wiele
możliwości pracy i rozwoju, plują naokoo jak to oni tej Warszawy
nienawidzą.



Maciusiu, dane. Podaj choć raz.


Krzysztof Waszkiewicz - 15 Gru 2005, 09:30


Gdzie wydaje pieniądze? GDzie mieszka?



Np w Ciechanowie...

Zgadza się. Tylko zauważ, że ludzie pracujący w Kraakowie, czy w
Miastkowie nie są utrzymywani z podatków zapłaconych przez innych.
Urzędniucy centralni sa opłacani za to przez tych z Krakowa i
Miastkowa, a na pieniadzach tych korzystają przedsiębiorcy z
Warszaawy, bo tutaj za te pieniądze kupowane sa usługi i towary.



Ja np place podatki w Siedlcach, a korzystam z dobrodziejstw
Stolicy...

Za daleko. W Warszawie - proste, codzienne zakupy.



No jak tak bardzo Ci doskwiera fakt, ze ta kasa idzie na Wawke to
wydawaj w Jankach...

Tak? A pracownik stacji benzynowej w warszawie to nie dostaje swojej
działki?



Dojezdza codziennie z Mrozow... ;)

Wiesz, cały czas mówimy o przepływie pieniadza.



No dokladnie ;)

| Tam gdzie sobie zyczysz...
Aktualnie - w Warszawie.



Jak mi przykro ;)
Ktos Cie musial do tego zmusic, bo tak sam z siebie to niemozliwe...

Czyli na Mazowszu.



No szkoda, ze nie w Wieliczce (chociaz w Wieliczce zapewne tez jakas
czesc dochodow uzyskiwanych w Wawie jest wydawana np przez Ciebie).

Ciekawe dlaczego coraz więcej tych przedsiębiorstw wynosi się z
Warszawy. I bardzo dobrze, zresztą.



My ciagle czekamy kiedy Ty sie wyniesiesz :P

Zdravim!


Krzysztof Waszkiewicz - 15 Gru 2005, 09:33


Ba, nieprawdziwe - wynikające jeno z budżetu stołecznej wiochy...



Zupelnie sie dyskredytujesz...

Zdravim!


Trzypion - 15 Gru 2005, 10:54



| Gdzie wydaje pieniądze? GDzie mieszka?
Np w Ciechanowie...



I ani złotówki w Warszawie nei wyda, tak?

Ja np place podatki w Siedlcach, a korzystam z dobrodziejstw
Stolicy...



Płacisz za te 'dobrodziejstwa'.

| Za daleko. W Warszawie - proste, codzienne zakupy.
No jak tak bardzo Ci doskwiera fakt, ze ta kasa idzie na Wawke to
wydawaj w Jankach...



Chętnie - to ile mi państwa przestanie zabierać, żeby urzędasy nie
wydawały w Wawie?

| Tak? A pracownik stacji benzynowej w warszawie to nie dostaje swojej
| działki?
Dojezdza codziennie z Mrozow... ;)



No tak. W Warszawie to nikt nie mieszka :D

A dalej, to pogadaaj ze swoim bratem :P


Krzysztof Waszkiewicz - 15 Gru 2005, 12:26


I ani złotówki w Warszawie nei wyda, tak?



Ja wydaje czasem w Krakowie... Co w tym zlego? Chodzi o te Twoje 80% o
ktorych tu wspominales.

Płacisz za te 'dobrodziejstwa'.



Zawyrkowal AP.

Chętnie - to ile mi państwa przestanie zabierać, żeby urzędasy nie
wydawały w Wawie?



To jakas retrospekcja? Podobny tekst juz nam w tym watku wciskales,
prosze sie nie powtarzac...

No tak. W Warszawie to nikt nie mieszka :D



Mieszka, ale rdzennych Wawiakow jest mniejszosc...

A dalej, to pogadaaj ze swoim bratem :P



Rozumiem, ze sie argumenty skonczyly.

Zdravim!


Trzypion - 15 Gru 2005, 13:50



| I ani złotówki w Warszawie nei wyda, tak?
Ja wydaje czasem w Krakowie... Co w tym zlego? Chodzi o te Twoje 80% o
ktorych tu wspominales.



Nie o moje 80% tylko pieniądze które idą na utrzymanie centralnych
jednostek administracji.
Czyli pieniądze z podatkó, które zasilają rynek w Warszawie w dużej
części.

| No tak. W Warszawie to nikt nie mieszka :D
Mieszka, ale rdzennych Wawiakow jest mniejszosc...



Nie ważne czy rdzenny, czy nie - ważne, że mieszka i tu wydaje
pieniądze. Strumień pieniędzy idzie z kieszeni podatnika w Miastkowe
przez kieszeń urzędnika do biznesu Warszawskiego i tenże napędza.
Zawsze tak jest, że przepływ pieniądza powoduje zysk tam, gdzie
pieniądz płynie.
W efekcie pieniądze zabierane wszystkim podatnikom są zbierane w
całkiem solidny strumień i wypuszczane na rynek w Warszawie.

| A dalej, to pogadaaj ze swoim bratem :P
Rozumiem, ze sie argumenty skonczyly.



Nie, tylko Jaś potrafi je zrozumieć i ma wieloletnie doświadczenie w
tłumaczeniu rzeczy prostych swemu bratu :D


Marcin Frankowski - 15 Gru 2005, 20:16




| Taki sam fakt, jak budżet miasta Krakowa czy dowolnego innego miasta.
No to porównaj je. Warszawa na każdą złotówkę wpłacaną do budżetu

dostaje więcej.



Przykro mi, ale dostępne dane nie potwierdzają tego. Wręcz przeciwnie:
w przeliczeniu na głowę mieszkańca Kraków dostaje ~15% wyższą subwencję
ogólną od Warszawy, zaś dotacja celowa na mieszkańca Krakowa jest
wyższa o ~50% od dotacji celowej na głowę mieszkańca Warszawy. Do tego
nie mam ani czasu, ani ochoty analizować, w jaki sposób budżet Warszawy
płaci tzw. janosikowe i na jakim etapie jest to uwzględniane, a to też
może wpływać na ogólny bilans porównania - dalej obniżając wskaźniki
warszawskie. Z kolei Warszawa (zarówno gmina, jak i powiat) w
przeliczeniu na głowę mieszkańca ma dużo większą kwotę dochodu z tytułu
udziału w PIT i CIT, niż Kraków, też gmina i powiat i też w
przeliczeniu na głowę mieszkańca. Wyciągnięcie wniosków pozostawiam
zainteresowanym.

EOT, bo nie mam ochoty marnować czasu na dyskusje z laureatami nagrody
im. Gospłanu za zasługi w umacnianiu ekonomicznej myśli
marksistowsko-leninowskiej.


Trzypion - 16 Gru 2005, 06:17



Przykro mi, ale dostępne dane nie potwierdzają tego. Wręcz przeciwnie:
w przeliczeniu na głowę mieszkańca Kraków dostaje ~15% wyższą subwencję
ogólną od Warszawy, zaś dotacja celowa na mieszkańca Krakowa jest



Kóre dane?


Krzysztof Waszkiewicz - 16 Gru 2005, 15:22


Nie o moje 80% tylko pieniądze które idą na utrzymanie centralnych
jednostek administracji.
Czyli pieniądze z podatkó, które zasilają rynek w Warszawie w dużej
części.



W Pcimiu pewnie bys znalazl ludzi z odpowiednimi kompetencjami zeby w
takich jednostkach pracowac...

Nie ważne czy rdzenny, czy nie - ważne, że mieszka i tu wydaje
pieniądze. Strumień pieniędzy idzie z kieszeni podatnika w Miastkowe
przez kieszeń urzędnika do biznesu Warszawskiego i tenże napędza.
Zawsze tak jest, że przepływ pieniądza powoduje zysk tam, gdzie
pieniądz płynie.



Co Ty mi wyjezdzasz z tym Miastkowem? Mowilem Ci juz kiedys zebys sie
doinformowal w pewnych kwestiach zanim zaczniesz cos publicznie
fandzolic...
Co do tego Twojego przeplywu - to co piszesz podwaza podstawy
funkcjonowania panstwa. Ja nie lubie anarchistow...

W efekcie pieniądze zabierane wszystkim podatnikom są zbierane w
całkiem solidny strumień i wypuszczane na rynek w Warszawie.



W kazdym wiekszym osrodku jest podobnie. Ty natomiast twierdzisz, ze
jest to jakiegos rodzaju dotacja. Ja uwazam, ze ludzie ktorzy w
Warszawie pracuja dostaja pieniadze za wykonwywana przez siebie prace i
nie ma w tym nic dziwnego. Gdyby lepsze zaplecze bylo w innym miescie
to nikt by do Warszawynie przeniosl stolicy. Banal...
Tak wiec nie mozna pisac, ze to reszta kraju sklada sie na Wawe, tylko,
ze Wawa swoim potencjalem jest w stanie zrealizowac pewne dzialania
ktore sa dla funkcjonowania kraju niezbedne.

Nie, tylko Jaś potrafi je zrozumieć i ma wieloletnie doświadczenie w
tłumaczeniu rzeczy prostych swemu bratu :D



Jas czasem nie rozumie pewnych rzeczy z reszta tak jak Ty i tez mu
trzeba tlumaczyc.

Zdravim!


Krzysztof Waszkiewicz - 16 Gru 2005, 15:24


Kóre dane?



Sam se znajdz jak jestes taki genialny ;)

Zdravim!


Trzypion - 19 Gru 2005, 05:59



| Nie o moje 80% tylko pieniądze które idą na utrzymanie centralnych
| jednostek administracji.
| Czyli pieniądze z podatkó, które zasilają rynek w Warszawie w dużej
| części.
W Pcimiu pewnie bys znalazl ludzi z odpowiednimi kompetencjami zeby w
takich jednostkach pracowac...



Raczej nie. Kompetencje potrzebne do pracy w w/w to posiadanei rodziny
na odpowiednim szczeblu.
Natomiast co do umiejętności merytorycznych, to raczej bez problemów -
ot, choćby umiejętnościa pisania po polsku wiele osób z Pcimia
przewyższa urzędnicze biurwy.

| Nie ważne czy rdzenny, czy nie - ważne, że mieszka i tu wydaje
| pieniądze. Strumień pieniędzy idzie z kieszeni podatnika w Miastkowe
| przez kieszeń urzędnika do biznesu Warszawskiego i tenże napędza.
| Zawsze tak jest, że przepływ pieniądza powoduje zysk tam, gdzie
| pieniądz płynie.
Co Ty mi wyjezdzasz z tym Miastkowem? Mowilem Ci juz kiedys zebys sie
doinformowal w pewnych kwestiach zanim zaczniesz cos publicznie
fandzolic...
Co do tego Twojego przeplywu - to co piszesz podwaza podstawy
funkcjonowania panstwa. Ja nie lubie anarchistow...



LOL. Podstawy ekonomii są anarchistyczne :D Napisz jeszcze coś
ciekawego.

| W efekcie pieniądze zabierane wszystkim podatnikom są zbierane w
| całkiem solidny strumień i wypuszczane na rynek w Warszawie.

W kazdym wiekszym osrodku jest podobnie.



W kazdym wiekszym ośrodku są organy centralnej wladzy? Ciekawe.

Jas czasem nie rozumie pewnych rzeczy z reszta tak jak Ty i tez mu
trzeba tlumaczyc.



Że czarne jest białe, a Miller był liberałem na przykład?


Krzysztof Waszkiewicz - 19 Gru 2005, 12:46


Raczej nie. Kompetencje potrzebne do pracy w w/w to posiadanei rodziny
na odpowiednim szczeblu.



Kolega wie cos o czym my nie wiemy? Jezeli znasz kogos kto zostal w
jakiejs instytucji zatrudniony w ten sposob poinformuj odpowiednie
organy. W przeciwnym razie uznam Cie za kolejna Krystyne, bo ona sie
takimi argumentami poslugiwala.

Natomiast co do umiejętności merytorycznych, to raczej bez problemów -
ot, choćby umiejętnościa pisania po polsku wiele osób z Pcimia
przewyższa urzędnicze biurwy.



Co Ty o tym mozesz wiedziec?

LOL. Podstawy ekonomii są anarchistyczne :D Napisz jeszcze coś
ciekawego.



To co tutaj glosisz nie ma nic wspolnego z ekonomia.

W kazdym wiekszym ośrodku są organy centralnej wladzy? Ciekawe.



Wezmy na tapete Krakowek. Wg. Ciebie nie ma tam instytucji ktore dla
rejonu Malopolski sa "centralne"?

Że czarne jest białe, a Miller był liberałem na przykład?



Do tego sie nie ustosunkuje...

Zdravim!


Trzypion - 20 Gru 2005, 03:52



| Raczej nie. Kompetencje potrzebne do pracy w w/w to posiadanei rodziny
| na odpowiednim szczeblu.

Kolega wie cos o czym my nie wiemy? Jezeli znasz kogos kto zostal w
jakiejs instytucji zatrudniony w ten sposob poinformuj odpowiednie
organy. W przeciwnym razie uznam Cie za kolejna Krystyne, bo ona sie
takimi argumentami poslugiwala.



Znam wiele osób. Oczywiście, zostały wybrane w drodze konkursu i
'obiektywnej' oceny. Tak samo jak firmy współpracujące w drodze
przetargów. Obioektywnych, a jakże. A to, że niektórzy kandydaci znali
wcześniej pytania? Cóz, udowodnij przed sądem...

| Natomiast co do umiejętności merytorycznych, to raczej bez problemów -
| ot, choćby umiejętnościa pisania po polsku wiele osób z Pcimia
| przewyższa urzędnicze biurwy.
Co Ty o tym mozesz wiedziec?



Tyle, ile błedów znalkeźć można w pismach jakie produkują.

| LOL. Podstawy ekonomii są anarchistyczne :D Napisz jeszcze coś
| ciekawego.
To co tutaj glosisz nie ma nic wspolnego z ekonomia.



No wiem. Z Twoją na pewno.

I tym miłym akcentem kończe z Topbą rozmowę - do dyskusji trzeba
dwojga.

pociąg Opole - Ostrużna - przykład jak marnuje się publiczne pieniądze
PKP - 2.275 mld PLN strat w 1999 r. - kto to uzasadni?
Spotkanie MK w Krakowie 16.II.2002 - relacja
kuszetka za 50 zl
troll w poscie poniÂżej (Czy sÂą tu jacyÂś...)
PSP zamiast EX
Opłata za sprzedaż w pociągu legalna?
[zach-pom] Nowy rozkład + Wałcz reaktywacja (po raz n-ty ;)
Włoszczowa Północ dochodowa?
Pytania nowicjusza - c.d.
Wspomnienia: technika zaliczania
Nowy lubelski blog kolejowy
Taryfa w ruchu miedzynarodowym
Tak sobie oglądam TV Polonia i krew mnie zalała.....
wygrana PO - co dalej
Spis wiadomości z for dyskusyjnych :: Index
Odnośniki,